Dlaczego tego nie utniesz?

Obudziłam się dzisiaj w pięknym miejscu. W środku lasu, od którego ściany oddzielał mnie staw. Konary drzew oświetlało niemrawo wschodzące słońce. Mroźne powietrze pozostawiło szron na wyschniętych źdźbłach traw. Stałam przed otwartym oknem tarasowym. Nie liczyło się przez chwilę nic. Gdybym tylko miała ze sobą buty, w których mogłabym wyjść… W tych na obcasie bałam się chodzić nawet po kocich łbach wokół pensjonatu.

Pięknie- pomyślałam – jest po prostu bosko!

Zaraz potem uznałam, że nie jest ze mną tak źle, skoro odnajduję nadal radość w rzeczach małych. Że cieszą mnie klucze lecących gęsi. Żurawie gromadzące się na łąkach. Że pojawiły się bazie.

A zaraz potem naszła mnie refleksja- to dlaczego nie jestem w pełni szczęśliwa skoro potrafię wciąż dostrzegać rzeczy zwykłe i uznawać je za cuda?

Gdyby dziś rano był przy mnie On- pewnie podzieliłabym się z nim swoją radością. Być może dostrzegłabym także jego uśmiech wywołany moim dziecięcym zachwytem.

W zamian- zrobiłam zdjęcie i wysłałam je przez WhatsApp do innej osoby. Tak po prostu…

Tak- zdecydowanie brakuje mi kogoś, z kim mogłabym się dzielić rzeczami innymi, niż problemy dnia codziennego. Jednocześnie kogoś, kto nie pyta, nie radzi, nie uzurpuje sobie jakichkolwiek praw. Nie musi, chce. Może, ale nie koniecznie.

Ucięłam prawie wszystko. Prawie, bo pozostało coś, czego objąć słowami nie sposób. Przyciąga mnie nie On, a to, kim przy nim jestem. Radość. Naturalność- nie zmieszana z akceptacją, bo tego nie oczekuję. Dziwnego rodzaju bliskość. Poczucie, że coś nas łączy, choć nie wiadomo co. Że w swej odmienności jesteśmy podobni i jakby jednakowo zagubieni. I do tego wszystkiego to, że nas nie ma i nie było. Nawet nie mogłoby nas być, gdybyśmy cofnęli czas i wybrali inną drogę. Ale jest. Istnieje.

Ucinam.

Zostało tylko kilka sznurówki w ostatniej linie.

-To dlaczego tego nie utniesz!

– Daj mi jeszcze chwilę pomarzyć 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s