Ogrodniczki

Gdybym straciła pracę i została skierowana na prace interwencyjne- np. zakładanie trawników i rabatek w przestrzeni miejskiej, to pewnie by także ze mnie zrezygnowano.

Bo niestety po dwóch latach „obijania się” nie mam siły. A pracy w moim ogrodzie coraz więcej. Myślałam, że znowu wpadnę w rabatowe szaleństwo. Jakże się myliłam. Brak siły odbiera mi ochotę na cokolwiek.

A jeszcze przedwczoraj o mały włos nie nabyłam ogrodniczek, żeby „jakoś” w ogrodzie wyglądać. Niestety- to też jest ważne- wygląd- pomyślałam widząc w ogrodzie jedną z moich sąsiadek w czarnym boa i butach w wyglądzie znacznie odbiegającym od roboczych. Druga natomiast niezmiennie nakłada na siebie niezniszczalne płaszcze z czasów słusznie minionych. Najnowsza – dres- podobnie, jak ja Jakiś zdekompletowany, roboczy.

Ale pomyślałam, że skoro zamierzam spędzić w ogrodzie trochę więcej czasu- czy nie milej mi będzie, jeśli będę wyglądem trochę bardziej przypominać ogrodnika? :))) Ogrodniczki i kapelusz. Bo rękawice udało mi się w tamtym roku kupic- modne i wygodne 🙂

Dobrze. Kawa wypita- wracam do usuwania kamieni z miejsca, gdzie będzie trawnik.

10 myśli na temat “Ogrodniczki

  1. Najbardziej w Italii mi brak mojego ” ogródka” jak na Śląsku nazywa się działkę. Ci co czytają mnie od zawsze pamiętają ogrodowe wpisy z 2014 roku kiedy to na rok wymiksowałam się od V. Tulipany cudne. A modna ogrodowa ważna. Ja miałam sukienki i różne drobiazgi. Ech tęsknota mnie ogarnia. :*

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s