Jesteś

Podziękuj- kołatało się po głowie- podziekuj za to, że jest. Przecież tyle czasu możesz znaleźć. Może podziekuj, bo był przecież, kiedy miałaś gorsze dni. Rozświetlał je zimową porą, nie wchodząc z kozakami w twoje życie.

Czułaś, że był. Podpytywał czasem. Ale nie oceniał, jak inni. Zaczepiał mimochodem. Poszturchiwał celowo.

A wiosną nie masz czasu? Masz. Zaglądasz szukając nowych zdjęć jego kuchennych dokonań. Zapytaj, co u niego. To już czwarty dzień, po tym, jak oznajmił swój kolejny rok wieku średniego. Może potrzebuje twojej uwagi?

Nieee… To nam kobietom tylko się wydaje, że ktoś nas potrzebuje. Do czegoś.

Nieokreślonego.

Bo co możemy takiego dać?

Niektórzy nie potrzebują niczego więcej, poza świętym spokojem. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy w tv jest mecz. Niektórzy przypominają sobie dopiero, kiedy echa trybun milkną, że jest ktoś.

Nie Ty.

Gdzieś urwał się dialog niedopowiedzianych słów. Odczytywania tego, co między wierszami. Słuchania tego, co łączy, dzieli lub zbliża. Bo przecież się nie znamy.

Dziękuję, że jesteś.

13 myśli na temat “Jesteś

  1. Chyba dosyć często takie myślenie i wahanie Cię dopada tego co czytam. Nie jesteś w tym jednak tak odosobniona, takie dylematy gryzą dużą ilość osób…,tak mi się wydaje przynajmniej;)

    Polubienie

  2. Czasem trudno jest dziękować w ogóle. A przepraszać to już wyższa szkoła jazdy

    „Czasem wiatr zdmuchnie
    smutek przelotny,
    Ciepłym tchnieniem znów dłonie ogrzeje,
    I przegoni wszystkie kłopoty,
    Więc dziękuję wiatrowi, że wieje.

    Czasem deszcz o szyby zadzwoni
    Mokra trawa kroplami lśni
    Łzami łatwiej tęsknotę zasłonić,
    Więc dziękuję deszczowi za łzy.

    Czasem słońce w gonitwie do lata
    Znowu ogród barwami roznieci
    Pozapala iskry na kwiatach,
    Więc dziękuję słońcu, że świeci.

    No, a czasem się do mnie uśmiechniesz
    Znikną smutki szaro – niebieskie
    Stoisz w progu i słońce masz w oczach,
    Więc dziękuję Ci za to, że jesteś… ”
    Czesław Miłosz- Na dzień dobry

    Polubione przez 1 osoba

  3. Nie umiem składać kondolencji. Czuję się, jak słoń w składzie porcelany. Mówię niegramatycznie lub nie mówię w ogóle. Nie wiem, czy jestem w stanie się tego nauczyć.

    Polubienie

  4. Wczoraj miałam właśnie zderzenie z taką sytuacją. To jest szczególny i bolesny okres dla tej drugiej osoby. Radzimy sobie z takimi sytuacjami jak tylko możemy, raz lepiej, raz gorzej, ale jakoś musimy sobie poradzić.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s