Pytanie

Znowu to zrobiłam.

Zapytałam w recepcji, czy tu czasem nocuje.

Oczywiście, że miałam ściśnięte gardło i pewnie widoczne było moje zakłopotanie. Co z tego, że kierowała mną zwykła ciekawość.

Silniejsze jest to, co mogła pomyśleć ta kobieta w recepcji, która świdrowała mnie wzrokiem, kiedy ja już wycofywałam się w kierunku drzwi wyjściowych, nie czekając na to, aż skończy mówić o tym, że nie kojarzy, nie pamięta, nie wie.

Może gdyby w recepcji był właściciel, rozmowa potoczyła by się inaczej. Może przeszukałby bazę w komputerze z ciekawości, bo pamiętałam nazwę firmy, na którą brał fakturę. Nie pytałam o gościa o danym nazwisku, tylko o gościa z firmy… Nie wiem, czy odważę się zapytać raz jeszcze.

Zapytałam, bo chciałam zostawić mu wiadomość.

Powinnam się zrewanżować za paczkę paluszków i dwa piwa wypite na jego koszt.

5 myśli na temat “Pytanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s