Powtórka z rozrywki

Nawet nie wiem, kiedy zażółciły się pola rzepaku… Ale pewnie zaraz trzeba będzie przycinać żywopłot. Więc pozwoliłam sobie skopiować swój stary tekst… Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.

Lipiec 2018

Życie samo pisze za mnie scenariusze, nawet nie muszę życia prosić… Gdyby jeszcze życie samo pisało na klawiaturze, blog żyłby moim życiem sam. Beze mnie. A tak – życie podsuwa mi kąski na publikację, a ja… skoro zaczęłam kiedyś – kontynuuję…

A było to tak…

Pogoda wczoraj rozpieszczała, nie było słońca, ale było ciepło. Państwo Salmiaków wypełzło z domu na ogród w celu uporządkowania tego, czego wiatr nie uporządkuje. Pani Salmiakowa zabrała się za łany lawendy, a dokładniej upajała się jej zapachem podczas ścinania kwiatów. Pan Salmiak wziął do ręki narzędzie grubszego kalibru, zawarczał i przystąpił do ścinania żywopłotu, który po kilku ulewnych dniach rozrósł się, jak szalony.

-Saaaalmiaaaak! Chodź! – zawołał zza żywopłotu

– Boszzzzz… nawet minuty spokoju nie mam. No co znowu? – żwawym krokiem Pani Salmiakowa podeszła do męża.

– No mam coś dla Ciebie!

-Co takiego, czasu nie mam, ścinam lawendę.

-No zobacz. Walizka. Lubisz przygody to wuala.

Rzeczywiście. Po ścięciu żywopłotu wyłoniła się z niego całkiem nowa, zielona walizka ze sztucznego tworzywa.

– No walizka. A co ona tu robi? Otwierałeś?

– Nie, zostawiłem to dla Ciebie.

– No, a jak tam jest bomba?

– No właśnie. Dlatego zostawiłem ją dla Ciebie, mówię przecież.

– To co ja mam z nią zrobić? Może ktoś tak na chwilę ją zostawił? – pytając pani Salmiakowa nie wierzyła, że ktoś mógłby ją zostawić. Nie wytrzymała. Podniosła. Ciężka.

– Ciężka jest – krzyknęła pani Salmiakowa -To jaki mamy plan?

-Zadzwoń na policję lepiej.

Pani Salmiakowa poszła do domu i wzięła telefon pana Salmiaka. Jak będą oddzwaniać, to do niego – pomyślała. Zadzwoniła na lokalną Komendę. Sennym głosem odezwał się niezadowolony pan Władza:

– Co jest? – dawało sie słyszeć, aczkolwiek wstęp był nieco dłuższy typu – Komenda… przy telefonie aspirant szeregowy….

Pani Salmiakowa nabrała powietrza i z lekką nutą sensacji w głosie rozpoczęła monolog:

– Bo my tu z mężem znaleźliśmy walizkę, nowa, ciężka… i dzwonię do Pana Władzy, żeby Pan może po nią podjechał? – Pani Salmiakowa upewniła się, że wszystko ma na swoim miejscu, bo biegnąc po telefon przeczesała włosy i zmieniła spodenki i bluzkę…

– Proszę powiedzieć, co jest w walizce.

– Nie wiem Panie Władzo, nie otwierałam.

– Proszę otworzyć.- Powiedział stanowczo Pan Władza.

– Kochanie – Pani Salmiakowa zwróciła się do męża – Pan Władza powiedział, żebyś to Ty otworzył.

W słuchawce dało się usłyszeć jęk czy zgrzyt…? Pani Salmiakowa słyszała to już kiedyś z ust mężczyzn…

– Na szyfr zamknięte. Nie da się. – odparł niezadowolony Pan Salmiak, bo mu się akurat akumulator wyczerpał, a tu jeszcze go Pani Salmiakowa chce wysadzić w powietrze…

– Panie Władzo, no nie da się – powtórzyła Pani Salmiakowa do słuchawki.

– Jak się nie da, to proszę próbować. Policja sie nie zajmuje takimi rzeczami. Jak Pani znajdzie w środku dokumenty, to proszę na policję, a jak przedmioty wartościowe to do Biura Rzeczy Znalezionych w Starostwie. Do widzenia.

Fiu fiu, to my mamy Biuro Rzeczy Znalezionych! – z niedowierzaniem zagwizdała pod nosem Pani Salmiakowa. Zerknęła na zegarek, który mówił jej, że biuro jest już nieczynne, a jutro kiedy będzie wyjeżdżać z Panem Salmiakiem do pracy jeszcze nie będzie otwarte i walizka musi poczekać do piątku. Nie może być!

Pani Salmiakowa zaczęła oglądać walizkę i udało jej się otworzyć. Wow – krzyknęła ze zdumienia – laptop! W walizce poza niechlujnie spakowanymi rzeczami – damskimi, kosmetyczką z podstawowymi art. do higieny osobistej, perfumami LAN.a La Belle (pani Salmiakowa nie oparła się pokusie, żeby powąchać) był wielki laptop, który dodawał walizce znacznej ciężkości.

-Otwórz w domu – powiedział Pan Salmiak niosąc na taras walizkę.

Pani Salmiakowa zasiadła do laptopa. Okazało się, że nie był zabezpieczony!!!! Zdumiał ją porządek na pulpicie (Pani Salmiakowa ma taki bałagan, że gdyby ktoś chciał coś znaleźć, to na chybił trafił jedynie). Pani Salmiakowa otworzyła dokument umowy najmu mieszkania, ale niestety pudło. Poczty brak. Komunikatorów- brak. Na szczęście w historii stron był portal na F, który miał zapamiętane hasło. Pani Salmiakowa krzyknęła do męża, który przebywał pod prysznicem:

-Zobacz, jakie ma zdjęcia!!! – i tu mała dygresja – bo niektórzy z Czytelników byliby zainteresowani, niemniej jednak zdjęcia należały do kategorii 18+. Mąż pani Salmiakowej wybiegł w stroju Adama i tak już pozostał w zdumieniu. Pani z Czech odebrała mu rozum.

Pani Salmiakowa przeszukiwała komputer dalej i znalazła nr telefonu – zadzwoniła. Nikt nie odbierał.

-Halo, halo, to je moje – zdało się słyszeć z tarasu.

Pani Salmiakowa do okna, a Pan Salmiak w popłochu uciekł, gdyż był nadal w stroju Adama.

Pani Salmiakowa usłyszała historię, iż :

„Pani z Czech poznała pana, który chciał ją skrzywdzić i ona musiała uciekać. Nie ma telefonu, bo jej zabrał i rozbił. Jej samej udało się uciec, ale żeby mogła biec szybciej, schowała walizkę i teraz po nią wróciła.”

Pani Salmiakowej zrobiło się żal dziewczyny. Młoda, ładna. Miała rozbite kolano, a przy tym wyglądała na spłoszoną i już Pani Salmiakowa chciała zaoferować Pani z Czech jakąś strawę, bądź prysznic, ale zerknęła na Pana Salmiaka i odebrało jej rozum.

Pan Salmiak pojawił się na tarasie w stroju businesslook.

*******

– Rozum ci odebrało? Naoglądałeś się zdjęć i Ci rozum odebrało? – powtarzała zapętloną myśl Pani Salmiakowa – ja tu w rękawicach roboczych, a ty w koszuli i spodniach od garnituru? Krawat jeszcze trzeba było założyć!

– A bo ja sie PRZESTRASZYŁEM i ubrałem to, w czym byłem dzisiaj w pracy.

******

…..nigdy nie będzie normalnie….

2 myśli na temat “Powtórka z rozrywki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s