Po telefonie męża rzuciłam segregatory w kąt, wsiadłam do auta i wróciłam do domu.

Porozmawiałam z młodszym synem, ze starszym i długo zastanawiałam się, który moment będzie właściwy na rozmowę z mężem.

W końcu udało mi się oderwać go od telewizora. Zaczęłam delikatnie. Spokojnie. Po trzech wmianach zdań zamilkłam. Jemu to nie przeszkadzało. Przerzucił na inny kanał, roześmiał się.

Boli mnie głowa. Chyba z samotności.

9 myśli na temat “

  1. Moja dobra koleżanka właśnie podjęła decyzję o rozwodzie. Chyba nie ma nic gorszego niż samotność w związku i nie zawsze da się coś naprawić. Muszą obie strony chcieć zmian.

    Polubione przez 4 ludzi

  2. Wiem jak to jest. Nie pocieszę, bo tutaj nie da się pocieszyć, ale już wiem, że można to utulenie znaleźć w sobie. I tego Ci z całego serducha życzę.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Sprawa trudna, nawet bardzo, ALE, jak powiadała moja babcia – jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było. Trzeba tylko wierzyć, że są gorsze rzeczy, a życie się na tym nie kończy. Wiem co mówię, bo przerobiłem temat. To prawda, że lata temu, ale… wciąż pamiętam.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s