Zaczęłam pisać bloga, żeby wyrzucić z siebie to i owo. Jak większość z nas. Spisać, a potem z perspektywy czasu próbować obiektywnie ocenić niektóre sytuacje.

Nie sądziłam, że wszystkie te historie – moje, o mężu, o TkO, o Wysoko Postawionym- zaczną żyć własnym życiem. Nie pomyślałam – że znajdzie się ktoś, kto zacznie przejmować się moim losem. Lub choć myśleć. Albo dopytywać. Czy też chcieć zaglądać.

Wasza reakcja na moje problemy, udzielone wsparcie, a nawet sam wyraz tego, że gdzieś tam jestescie- dodało mi wiary w siebie i otuchy. Tak- nie jestem sama! Mam Was!

Gdzieś jednak czytałam, że warto pukać, dobijać się i prosić o pomoc, ale trzeba wiedzieć, że jest się dobrym i że się nikogo nie zawiedzie.

Nie chciałabym Was zawieść. Ale jestem w takim rozgardiaszu, że moje myśli, poczynania na pewno w najbliższym czasie nadal będą pozbawione logiki…

Stale się czegoś uczę… A że nie potrafię żyć podręcznikowo, a w dodatku serce bierze górę nad rozumem – jest, jak jest.

Na razie myślę. Głowię się, roztrząsam, polegam na waszym doświadczeniu, rozważam…

Dziękuję.

Przede wszystkim dziękuję za to, że dzięki Wam czuję się silniejsza. :*

8 myśli na temat “

  1. Hej, no! Po to właśnie znajduje się takie miejsce, oswaja je, znajduje osoby podobne do siebie, które nas rozumieją. I nie ma, że możesz je zawieść. W Twoim życiu będzie różnie, ale przecież nie będziesz świadomie robić czegoś przeciwko nam, czytelnikom, prawda? A dzięki Twoim opowieściom i nasze horyzonty nieco się poszerzają

    Polubione przez 2 ludzi

  2. wiesz, gdy jakieś piętnaście lat temu zaczęłam pisać blog, byłam, obrazowo mówiąc, w czarnej dupie. Dzięki blogowi spotkałam cudownych ludzi, odkryłam ścieżki na jakie nigdy wcześniej bym nie zwróciła uwagi.
    To, że dziś wiem tak dużo o samej sobie, że mam odwagę żyć po swojemu to wynik spotkań na bloxie. To było coś takiego jak terapia grupowa. Wiesz, że wszystkie moje obecne przyjaźnie zostały zawarte dzięki blogowi?
    I myślę, że nie jestem jedyna. Zatem Salmiaki my tylko oddajemy tobie to, co wcześniej sami otrzymaliśmy.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Po to piszemy blog. Zeby poczuć ze nie jestesmy same. Zwlaszcza my poza krajem uwiklane w przerozne uklady. I co dostajemy oddajemy z sercem. Dlatego ja nie boję się o przyszłość blogów. Calusy

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s