O miłości

O miłości nie pisałam chyba już od dawna…

Dziś jest dobry dzień. Dostałam słoik z „konfiturą uczuć” od młodszego syna. Słoik poza dekoracją zawierał serduszka, na których syn wyznał uczucia 🙂

Starszy się poprzytulał.

Mąż, po telefonie do mamy, powiedział, że szwagier z pewnością z synem pobiegł do kwiaciarni po kwiaty dla żony, a o mamie zapomni…

A ja… nadal odczuwam brak miłości.

A może z miłością jest jak z pieniędzmi? Stale za mało?

3 myśli na temat “O miłości

  1. Kochaniunia, może instrumenty wyczuwające trzeba jakoś przekalibrować, bo może być tak, że pełno tej miłości, ale instrumentarium mało wrażliwe? 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s