Odwieczny problem- w co się ubrać?

Nie miałam ochoty jechać. Byłam zmęczona, rozdrażniona i w nienajlepszej kondycji.

Pan P. twierdzi, że mam tak co roku. Niestety ma rację. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo przecież bardzo lubię te spotkania.

Nie wiedziałam też, w co się ubrać. Za pierwszym razem wpadłam spóźniona na salę konferencyjną, miałam granatowe spodnie i marynarkę, a bluzka wpadała w odcień zieleni. Byłam chyba jedyną osobą, która nie miała na sobie białej koszuli…

Tym razem trochę przez pogodę ubrałam na konferencję szarą sukienkę, by nie rzucać się w oczy. Nie pomogło. Zapomniałam o rozcięciu i tak kusej sukienki na przedniej stronie uda…. Ale przynajmniej w kolor trafiłam, bo królowały szarości i czerń.

Najwyższemu chyba pasowało, że zwracam na siebie uwagę, bo szybko udawało nam się zawrzeć nowe znajomości, a o to mu chodziło…

W czasie wolnym, biegając z kaburą w pasie lub idąc na kręgle- byłam ubrana w jeansy i luźną bluzkę.

Na wieczór przy ognisku ubrałam sukienkę w czerwoną kratę ( jedną z tych, które nabyłam ostatnio) i buty na obcasie, bo był tam spory kawałek miejsca do tańca -znowu jako jedyna nie miałam spodni. Z tym się jednak liczyłam – robię to zawsze 🙂 Za każdym razem, kiedy kończy się dzień, a zaczyna wieczór przy ognisku- zakładam sukienkę i buty do tańca.

Dlaczego o tym piszę? Chciałam namówić dziewczyny, by nie bały się być kobiece. Mamy takie możliwości! Nie chodzi o to, by zwracać na siebie uwagę. Chodzi o to, by dobrze się czuć, świetnie się bawić i dzielić się tą radością z innymi.

6 myśli na temat “Odwieczny problem- w co się ubrać?

  1. Sądząc z liczby metamorfoz waliza musiała być solidna 😉 W takich chwilach dziękuję Wielkiemu Mzimu, że uczynił mnie chłopem bez wyobraźni odzieniowej 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ja z tych co raczej trampki i jeansy. Ubrania nigdy nie służyły mi do tego by je nosić. Raczej chować za nimi.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s