Pakowacz paczek

To takie dziwne uczucie wiedzieć, że jutra już nie będzie. Pamiętam, to jak dziś. Jutro jednak nadeszło i trwało niecałe dwa lata.

Dla ludzi z mojego otoczenia nic się nie zmieniło. No może ja- bardziej zamknięta w sobie, leniwa, niedbała, humorzasta… Przestało mi się chcieć i dbać o innych. Właściwie nie wiadomo było, o co mi chodzi.

Teraz też nie wiadomo, bo widać, że czuję się lepiej. Zaczęłam funkcjonować, śpię w nocy i wstaję po pierwszym dzwonku, śmieję się, spotykam z ludzmi, wychodzę z domu, a nadal zlękniona.

Należałoby zadbać o siebie, skoro jakieś siły się pojawiły. Dieta i aktywność fizyczna.

Ale zorganizowanie sobie czasu na 30 minutowy codzienny spacer- jest wyzwaniem, do którego przygotowuję się już trzy miesiące.

Niby jest to proste. Naklejasz kartkę na lustro i zaczynasz. Najpierw 10 minut, by pooglądać wystawy i zrobić zdjęcie dla Luci – taka wymiana.

Potem 20 minut i zaczynasz się zastanawiać, czy nie powinno być krzeseł dla cierpiących na depresję, bo czujesz się, jak senior. Tak samo podlegający wykluczeniu społecznemu i tak samo traktowany, jak kosmita.

Zbliżając się do 30 minut masz wyrzuty sumienia, bo w tym czasie można było umyć łazienkę, albo zrobić zakupy na jutro. Można było też posiać fasolę… A skoro już pojawiła się myśl o fasoli, to nadchodzi kolejna, że szpadel został na ogrodzie i grabie, bo już sił nie starczyło, żeby je schować. A przecież mógł to zrobić mąż, wystarczyło poprosić. Tak samo z zakupami, czy łazienką…

Do tego dochodzi praca- jedna taka rozmowa, jak dzisiejsza – rodzi myśl, że może nie nadaję się rzeczywiście już do niczego. Próbuję znaleźć ogłoszenie o pracę, by może jednak pracować w stałych godzinach bliżej domu. Jest- pakowacz paczek. Jedyne, co trzeba, to oklejanie paczki, skanować skanerem, pakować na paletę. Myśleć trzeba, ale tylko trochę. Odpowiedzialność tak samo duża, pieniądze i tak nie mają znaczenia. Tylko, czy ja mam siłę, by przez osiem godzin pakować paczki, skoro po trzydziestu minutach tracę siły i nadchodzą mnie takie myśli?

Pozostanę przy tych 10 minutach. Niestety wystawa nie zmienia się zbyt często. Do tego zastanawiam się, gdzie ja, jako pakowacz paczek wystąpię w takiej sukience?

I co zrobić z dniem dzisiejszym?

12 myśli na temat “Pakowacz paczek

  1. Ja proponuję spoczynek i odprężenie o ile jest taka szansa. Idź w las, w zieleń, poprzytulaj się do drzew nawet;)). Zrób coś dla siebie. Roboty w domu same się nie zrobią i nie uciekną, poczekają na Ciebie jakby co;)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Życie ma wiele twarzy. Niektóre nie są piękne. Inne tylko piękno udają. A my się do wszystkich przywiązujemy. Wszystkie chcemy udobruchać. To takie ludzkie. Być za pan brat ze wszystkimi twarzami życia.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Jedną z rzeczy zasugerowanych przez dochtórkę było porzucenie samochodu na rzecz komunikacji kolejowej i miejskiej. Nie było to łatwe, bo przecież trzeba iść do kolejki 20 minut, potem w kolejce z ludźmi stać lub siedzieć przez pół godziny, a potem znów iść przez kwadrans lub czekać na autobus podmiejski. Za wiele aktywności… Kiedy walka się dokonuje po pewnym czasie niektórym udaje się wskoczyć w jakieś takie koleiny codziennych nawyków. Bywa, że to staje się zalążkiem zmian. To, plus farmakologia.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Od tej „cholery” trudno uciec. Wychodzenie z depresji to proces. Nie przyśpieszaj na siłę. Nie wymagaj od siebie za wiele. Ja ledwie przed wczoraj pomyślałam już o całkowitym odstawieniu prochów dziś już wiem, że będę potrzebowała większej dawki. Potrzebujesz rekonwalescencji, jak po każdej innej chorobie.

    Polubione przez 2 ludzi

  5. Zgadzam się z Kobietą Zniewoloną…. potrzeba czasu i te nczas daj sobie. Pracujesz, strasz się, walczysz… to wiele… wybawienie nie przyjdzie ot tak z dnia na dzień. NIe bądź dla siebie aż tak surowa

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s