!

Uwaga- przypuszczalnie dzisiaj jest dobry dzień na zrobienie soku z kwiatów czarnego bzu.

Do dzieła!

Przykładowy przepis:
Syrop z kwiatów czarnego bzu:

* 30 baldachów kwiatów czarnego bzu
* 1 – 1,5 litra wody (wrzątku)
* 1 kg cukru
* sok z jednej, dużej cytryny

Kwiatki oddzielamy od łodyżek – można to robić ręcznie, a można odciąć je nożyczkami. Łodyżki są gorzkie – im ich mniej, tym lepiej. Zalewamy kwiaty ok. 1 – 1,5 litra wrzątku, łyżeczką “topimy” je, aby nie wystawały ponad lustro wody, przykrywamy i zostawiamy na 24 godziny, aby kwiaty oddały cały swój aromat i smak.

Po tym czasie odcedzamy syrop do garnka (najlepiej przez sitko wyłożone złożoną na pół gazą). Kwiatki odciskamy w gazie i wyrzucamy. Syrop powinien mieć już jasnożółty kolor. Dodajemy do niego cukier i sok wyciśnięty z dużej cytryny. Podgrzewamy co jakiś czas mieszając, aby cukier całkowicie się rozpuścił. Gdy syrop tylko się zagotuje, od razu wyłączamy ogień (gdy będzie się gotował długo, stracimy więcej składników odżywczych) i przelewamy do wyparzonych słoiczków. Zakręcamy je i odwracamy do góry dnem.

24 myśli na temat “!

  1. No właśnie nie. Wyszłam z domu i okazało się, że już nie ma. Też o tym miodku dzisiaj myślałam.
    Podobnie było z makami. Wstaję rano, patrzę przez okno, a tam piękne czerwone maki. Wypiłam kawę, wzięłam aparat, wyszłam i aż się za siebie obróciłam, bo pomyślałam, że miejsca pomyliłam. A one po prostu przekwitły :))))

    Polubienie

  2. Jeśli masz przepisy- moja skrzynka mailowa chętnie je przyjmie.
    W tym roku posadziłam też rokitnik. Nie zanosi się na to, by miał w tym roku owoce, ale za rok myślę, że będzie już coś z niego 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Moja teściowa najprawdopodobniej zrobiła z borowek. Po pół roku nie wiedziała jednak co to, czy to jej, z czego i dlaczego to u niej stoi i… wyrzuciła.
    Rok to szmat czasu dla nalewki 🙂

    Polubienie

  4. Nalewkę też będę próbowała zrobić. Na aronie też bardzo liczę od sasiadki:)) na zimę będzie jak znalazł;))
    Ja na mniszka jechałam specjalnie do ciotki;)) ostatki zbierałam. Przy okazji też i pokrzywy trochę zebrałam. Wszystkiego po trochu:)
    Rokitnika nie znam.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Jak będziesz robic- daj znać, może też uda mi się zrobić. Tylko muszę się zorientować, kto ma pigwę.
    Kiedyś taką nalewką częstował mnie mój wujek w Poznaniu, odkąd go nie ma, nie ma i nalewki.

    Polubienie

  6. A ja nie przepadam za nalewkami. Sok z kwiatów z czarnego bzu z wodą i lodem świetnie gasi pragnienie. Wybrałam się nawet na te kwiatki ale w trawie było tyle zaskrońców, że odechciało mi się. Brrry..

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s