Seksualna hibernacja

Tylko my- kobiety- potrafimy dokonać takiego procesu w organizmie, który spowoduje seksualną hibernację.

Co prawda 1,5 procent z nas jest aseksualna- w ogóle nie potrzebuje kontaktu cielesnego.

Małe libido ma 17 procent z nas. Świetnie czują się w towarzystwie partnera z równie niskim libido, znalezienie takiego graniczy jednak z cudem, bo ich odsetek to zaledwie jeden, góra dwa procent.

Niektóre z nas reagują i rozpalają płomień namiętności tylko w towarzystwie konkretnego mężczyzny. Tego jedynego. Bez niego mogą żyć bez seksu calymi latami…

I nie mówię tu tylko o paniach żyjących samotnie z wyboru…

Myślę o sobie. Zahibernowałam się i nie jest mi z tym do końca dobrze. Nie jest też źle, w końcu to mój wybór.

Uświadomiłam sobie tę hibernację dzisiaj ubierając sukienkę, która wiele odsłania. Odsłania ramiona już nie pierwszej młodości, nogi, które nie są, jak u dwudziestki, jakieś nabyte krągłości i kolejne wiosny…

A jeszcze niedawno w ogóle mi to nie przeszkadzało. Bo jemu też nie. Bo on też tego nie widział…

A teraz? Po co to wszystko i komu?… Łatwiej jest się zahibernować.

17 myśli na temat “Seksualna hibernacja

  1. Wiele hibernujących zwierząt np chomiki, susły czy lemury ma niespożyty apetyt seksualny. Zatem hibernacja im nie przeszkadza:-)
    Wyciszamy się… A czasami jest to cisza przed burzą:-)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jestem ciekawa, czy te statystyki tutaj podane swoją drogą, a życie swoją:). Jakoś zawsze mam spory dystans do podawanych liczb, procentów i zależności;))
    Co zaś do hibernacji, jak komuś z tym dobrze to niech trwa;))). Jak zaczyna przeszkadzać, czy też zauważać, że coś się zmienia, to chyba sygnał nadchodzących zmian;))
    Co do wieku i nabytych kilogramów, czy innych zmian. Zawsze mnie to bawi niezmiennie, że widząc dzień w dzień osobę nie dostrzeżemy tego jak ona się zmienia. Nawet u dzieci małych, u których zmiany w przeciągu miesiąca potrafią być ogromne,l. Tak naprawdę patrzymy, a nie widzimy;) takie z nas magiki:))

    Polubione przez 1 osoba

  3. dawno temu Dudek śpiewał, że nie ma brzydkich kobiet tylko wina czasem brak
    a Michalina Wisłocka mówiła, że nie ma zimnych kobiet, są tylko źli kochankowie

    Kiedyś myślałam, że jestem oziębła, aseksualna jak to się teraz mówi. Potem spotkałam Jedynego. Po nim każdy inny wzbudza tyle emocji co drewniany klocek, zresztą sama też mam w sobie tyle samo werwy.
    Czasem chciałabym znów zapłonąć od samego spojrzenia czy niewinnego dotyku dłoni.

    Polubione przez 2 ludzi

  4. @trollatrolla, mam podobnie. Przed niemężem wydawało mi się, że nie ma szans na osiągnięcie orgazmu, że coś że mną jest nie halo. A potem spotykasz kogoś, kto po prostu zmienia twoje życie…

    Polubione przez 3 ludzi

  5. Eee tak mi się tylko ta „hibernacja” natychmiast z cytatem z „Seksmisji” połączyła 😉 Zarówno okres hibernacyjny mam już za sobą, jak i brawurową nadaktywność – arystotelesowski złoty środek – tego prawdziwy dżedaj pożąda 😉

    Polubione przez 1 osoba

  6. Nie wiem czy sami z siebie znają, ale o tym filmie jeszcze nie rozmawialiśmy. Był już omawiany „Czas apokalipsy”, „Sanatorium pod Klepsydrą”, „Zimna wojna”, „Roma”, „Dawid chce odlecieć”, „Nie zapomnij mnie” i jeszcze parę innych

    Polubione przez 1 osoba

  7. Jestem – powiedzmy – „hibernautą” i należę do tego statystycznie małego męskiego grona „wyziębionych”. Kiedyś to było źródłem mojego smutku, nawet złości, skutkowało także rozpadem relacji, dziś można powiedzieć, że nie ma to już znaczenia, albo w wersji bardziej optymistycznej, że „zamieniam to w poezję”.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s