Grążel żółty

Przystanęłam sobie na pomoście, chciałam zobaczyć, jak kwitną kwiaty wodne na jeziorze. Niestety te, które rosną w zacisznym, słonecznym miejscu, były osłonięte trzcinami.. Ale przycupnęłam, bo wiatr od strony jeziora chłodził twarz.

Siedziałam niewidzialna, w słuchawkach muzyka… Zatrzymałam się przy Jesteś moją bajką, rozmarzyłam się, zamyśliłam, zniknęłam, tylko źdźbło trawy w mojej dłoni istniało. I tym źdźbłem się bawiłam patrząc a to w przyszłość, a to wspominając przeszłość. A to próbowałam, czy źdźbło ma taki słodki smak, jaki pamiętam z dzieciństwa… A wiatr przypominał mi morze, które mnie zawsze wyciszało…

W pewnym momencie zauważyłam kątem oka, że z bocznego pomostu tuż obok przygląda mi się mężczyzna. Choć siedziałam nieruchomo, znieruchomialam jeszcze bardziej. I nie mogłam już usiądziec ani chwili dłużej. Zastanawiałam się, co widział. Czy to, że się bardzo głęboko zamyśliłam, czy to, że tym źdźbłem jeździłam po zębach, czy może on mnie w ogóle też nie widział…

Wstałam, a on zapytał, czy mi przeszkodził. Zaprzeczyłam.

Szłam niespiesznie ścieżką wzdłuż jeziora w stronę domu. Po jakimś czasie minął mnie żwawym krokiem i zapytał, czy może mi jakoś pomóc? Zaprzeczyłam i podziękowałam. Uśmiechnęłam się do niego, ale zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć odparł- nie zatrzymując się- że wyglądałam na smutną i żebym się nie martwiła, to minie.

Na rozwidleniu dróg, po jakimś kwadransie mojej drogi, zauważyłam kątem oka, że siedział na ławce z jakąś osobą, jakby chciał się upewnić, czy nie rzuciłam się do jeziora. A ja, zamiast podziękować, pomachać, czy przesłać uśmiech, odwróciłam wstydliwie głowę.

Więc powtórzę raz jeszcze, wolę znikać w tłumie, tam nikt nic nie widzi.

8 myśli na temat “Grążel żółty

  1. Hmmm, może to dalekie od komfortu, ale szalenie miłe, że zauważono Ciebie. Ktoś, całkiem obca osoba, którą widziałaś pierwszy raz na oczy, myślała o Tobie z taką ilością empatii;). Obojętność jest okrutna, troska zaś, nawet od obcej osoby, bywa miłym bardzo przejawem…, tak mi się wydaje:). Spotykasz dobrych ludzi zdaje się:)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Zazwyczaj mam szczęście do wariatów 🙂
    Ale rzeczywiście, ludzi którzy mnie skrzywdzili mogę policzyć na palcach jednej ręki.
    Tak, obojętność nie jest rzeczą dobrą. Ale zaskakuje mnie to, że z „pomocą” zawsze pierwsi pojawiają się mężczyźni.

    Polubienie

  3. Łażąc z aparatami po lasach i innych ostępach, co i rusz spotykam samotnych ludzi, którzy a to trawą smyrają po zębach, a to do drzew się tulą, a to sikają w zaroślach. Niezmiennie do wszystkich się uśmiecham. Z pytaniem czy mogę pomóc zwracam się przeważnie do tych, którzy mają łzy w oczach. Większość reaguje podobnie do Ciebie. Zdaje się tylko raz dziewczyna poprosiła o pomoc.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s