Znaki zapytania

Może i smutne jest to, co piszę (i tu przepraszam, bo wprowadzanie smutku do życia innych, to ostatnia rzecz, która chciałabym się zajmować) . Ale przerzucenie tego tu pozwala mi złapać oddech.

Pewnie lepiej by było zapisywać te codzienne dobre chwile, które są. Ale ja nie czytam swojego bloga. Nie wracam, nie rozpamietuję. Wyrzucam z siebie w ciągu kilku chwil, nazywam po imieniu, rozprawiam się i zamykam temat.

Może i dramatyzuję czasem za bardzo. Być może zmienił mi się charakter. Pewnie powinnam zmienić nastawienie.

Może powinnam brać leki. Z nimi mam problem, bo nie lubię, nie do końca wierzę, a poza tym wydaje mi się, że naprawdę nie mam łatwo w życiu. Na niektóre rzeczy zapracowałam sobie sama, inne mnie przygniotły z zaskoczenia.

Do tego dochodzi trudny charakter moich domowników. Mąż-którego rozumiem coraz mniej, starszy syn, który od urodzenia ma problem ze snem, a teraz jeszcze młodszy i jego szkolne problemy.

Remont jest nadal w toku. Bardzo mało zostało, ale też nie ma ludzi, którzy chcieliby to zrobić. Może mąż odpuścił i nie naciska? Może powinnam sama się tym zająć? Ale jak się tym ostatnio zajęłam, to mało Panu nosa drzwiami nie rozkwasiłam…

Jest jeszcze moje drugie życie-zawodowe. Wcale niełatwe. Na szczęście nie mogę narzekać na współpracowników, a przecież to oni są najważniejsi. Lubię ich. Ale praca ciągnie się za mną także po godzinach. Śni po nocach. Telefony odbieram z taką częstotliwością, jak prowadzący firmę. Zadania często mnie przerastają, czasu stale brakuje. Ciężko jest znaleźć kompetentne osoby, które są w stanie podpowiedzieć, a firmy doradcze są drogie.

Ale ogólnie jest na tyle dobrze, że nie powinnam się skarżyć. Wszak zdrowie-można powiedzieć- dopisuje.

Może tylko ten mój charakter jest do bani.  Ale na zmianę trzeba czekać siedem lat, albo zacząć nad sobą pracować. Skoro nie dam się modelowac psychoterapeucie, to musiałabym pracować nad sobą sama. Ale żeby zacząć coś zmieniać, trzeba wiedzieć, kim się jest.

A ja nie wiem.

10 myśli na temat “Znaki zapytania

  1. Smutne, czy nie smutne- prawdziwe. Takie właśnie jest życie. Mało kiedy usłane jest różami, raczej przeważają w nich kolce u większości-przynajmniej z tego co ja widzę. Życzymy sobie i innym, aby tego smutku było jak najmniej, ale na to mamy trochę ograniczony wpływ niestety. Ale nadal mam nadzieję i życzę Ci, aby jak najlepiej Ci się ułożyło. Czy nie powinnaś się skarżyć…, czy ja wiem- jak czujesz taką potrzebę- to według mnie powinnaś:) Pieniądze szczęścia nie dają, prestiż też nie…, zdrowie jest często niedoceniane, chyba, że je się straci, to wtedy doceniamy to co straciliśmy…szczęście jest deficytowym towarem, czasami darmo go szukać. Myślę, że jak się jest nieszczęśliwym to oszukiwanie innych, czy też samego siebie, albo pomijanie tego milczeniem może przynieść więcej szkód niż pożytku… więc pisz co Ci w duszy gra!

    Polubione przez 1 osoba

  2. To miejsce jest idealne, żeby dowiedzieć się czegoś o sobie. Najlepiej jak się wróci do starych postów za jakiś czas.
    Wcześniej niż z siedem.
    Wiem to z doświadczenia.

    Polubione przez 1 osoba

  3. I poto piszemy blogi. Ja Ty i One. I zawsze mizemy liczyć na wsparcie. I czujemy że nie jestesmy same. Przytulenie nawet wirtualne bardzo pot.rzebne. To przytulam.:*

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s