#nie jeżdżę pociągiem!

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że czekam już na PolandRock, czyli dawny Woodstock.

Zakochałam się w tym festiwalu, kiedy wybrałam się tam na swoje 40 urodziny.

Zauroczyła mnie panującą tam atmosfera, świat bez sporów, problemów, uprzedzeń… Świat, w którym każdy ma swoje miejsce, każdy ma swoje prawa i każdy jest ważny.

Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób jest to zorganizowane, ile siły wkładają w to wolontariusze i ile radości mają z tego festiwalu uczestnicy.

Dlatego jestem bardzo zdziwiona, dlaczego młodym ludziom stwarza się problem, by na przykład na ten festiwal się dostać…

Bo nie będzie składów PKP dowożących do miasta. W poprzednim roku komunikacją PKP dostało się tam ok 70 tys osób, miejsc parkingowych ma być na 30 tys miejsc. Kto choć raz był na festiwalu, wie, co oznacza przyjechać tam autem.

Co się stanie?

Zwiększy to ilość osób, które przyjadą na festiwal- bo już teraz oferują się osoby, które pojadą i zabiorą ze sobą festiwalowiczów, choć wcześniej ich tam nie było.

Zostaną zorganizowane transporty busami i autobusami. A ludzie przyjadą na festiwal dużo wcześniej.

Zresztą… Pierwsi już przyjechali, a przypominam, że festiwal jest na początku sierpnia.

Współczuję mieszkańcom, bo miasto nie będzie sparaliżowane częściowo i przez tydzień, a całkowicie i przez co najmniej dwa tygodnie.

I mogę się założyć, że humory będą dopisywały bardziej, niż kiedykolwiek. Bo w takich sytuacjach wszyscy się jednoczą.

A Koleje Zachodniopomorskie się nie ugięły i zapowiadają dodatkowe składy z Koszalina i Szczecina. Można? Można!

5 myśli na temat “#nie jeżdżę pociągiem!

  1. Okazuje się że nie możemy liczyć na państwo. Bo choć jest kilkudziesieciotysięczne zapotrzebowanie na usługi, to oni odpowiadają, że musieliby pomoc tylko w sytuacji klęski żywiołowej.
    Znowu Polacy pokażą, że są silniejsi. Że sami sobie poradzą- bez państwa. Znowu się zjednoczą. Pokażą solidarność tak, jak przy wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy albo pomocy dla Gdańska.
    Przykre to wszystko… Z drugiej strony pokazuje, że siła tkwi w narodzie.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Wychowałem się na Jarocinie i mam z niego piękne wspomnienia. Teraz już nie jeżdżę na wielkie festiwale, ostatni raz był parę lat temu (Roskilde), wolę kameralne słuchanie muzyki. Zastanawiam się jak w czasach PRLu organizatorzy radzili sobie logistycznie z dowozem takiego tłumu na jarociński festiwal. Połączeń kolejowych było więcej? A zagrywkę obecnie zarządzających koleją uważam za paskudną i żałosną.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s