Męski kwiatek

Byłam wczoraj w „moim” NRD. Wyjechałam spóźniona, wyłączyła mi się nawigacja (za późno odnotowała ten fakt), a potem nie zaufałam podszeptom mózgu, co przyczyniło się do zwiedzania niemieckich osiedli Być może znowu zrobiono mi zdjęcie za kierownicą- tym razem w letniej stylizacji…

Mężczyzna (ok 50), do którego zostałam skierowana, jak zwykle siedział bardzo zapracowany i skoncentrowany na pracy. Jak zwykle pozwolił na siebie czekać. Tym razem jednak wstał i podał rękę na przywitanie.

Przy nim przeżyłam deja vu – bo on drukuje, spostrzega błąd, chowa wydruk pod klawiaturę i drukuje ponownie – za każdym razem, kiedy tam jestem. Nie widziałam kosza na papiery, a byłam ciekawa, czy rządzi tym przypadek, czy być może to taka przypadłość,że nie widzi błędu na ekranie, ale dostrzega w formie papierowej.

Nie pytając o pozwolenie, swoją wodą mineralną, którą w międzyczasie piłam- podlałam mu biurkowego kwiatka- kalanchoe, które już rozpaczliwie domagało się wody. Mężczyzna widząc mój ruch, nie odrywając wzroku od ekranu komputera, powiedział, że to męski kwiatek.

Męski kwiatek- pomyślałam – że niby udaje,że mu źle, czy że niby domaga się opieki, czy może, że dużo jest w stanie znieść?

10 myśli na temat “Męski kwiatek

  1. Albo że usycha z…, tęsknoty, za dotykiem, pielęgnacją, miłością itd, itp. :))
    Trzeba by było spytać autora słów co miał na mysli;)
    Masz Ty te przygody z telefonem i nawigacją:)

    Polubienie

  2. Z samochodem też, ale na szczęście zawsze mam blisko do wulkanizacji. Nie mam koła zapasowego, zresztą ostatni raz wymieniłam sama koło w zeszłym wieku :)))

    Polubienie

  3. Kwiatek jest efektem selekcji do wersji męskiej, nie wymagającej wiele, ale za to cieszącej oko.
    Z obserwacji własnych donoszę, że żyworódka znosi wiele. Nie posiadam egzemplarza biurkowego, pokojowego, pracowego. Testy w warunkach domowych na zabudowanym od południa tarasie.

    Polubione przez 1 osoba

  4. ja miałam tak na początku, że nie widziałam na ekranie. Teraz drukuję, kiedy mam dłuższy i ważny tekst.
    Z drugiej strony rozpoczyna się chyba mój obcojęzyczny analfabetyzm wtórny, bo jeśli nie mam włączonego słownika w klawiaturze, to nagle mam wiele wątpliwości dot. poprawności pisowni.

    Polubienie

  5. Ja sam, oraz większość znajomego półświatka redaktorskiego mamy podobnie – gorzej widzimy błędy na ekranie niż na papierze. Potwierdza to kilkunastoletnie doświadczenie. Inne doświadczenie mówi mi, że wydawcy coraz częściej tną koszty, m.in. poprzez likwidację etapu czytania na wydruku. Inni idą jeszcze dalej – rezygnują z redakcji. Sądzą, że wystarczy językowa wiedza i poprawność piszącego. Znam też takich, którzy twierdzą, że skoro większa część społeczeństwa popełnia błędy, to właściwie można je puszczać także w druku. Taki sobie uzus społeczny wymyślili. Zgrzytam zębami czytając takie teksty. Są wszechobecne.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s