W chmurach

Wczorajszy wieczór spędziłam w domu, sama, przed tv- choć najwięcej czasu zajęło mi przeszukiwanie kanałów w poszukiwaniu czegoś, na czym mogłabym choć przez chwilę się zatrzymać. W tv nie ma nic!

Niestety na nic innego nie miałam pomysłu, ani chęci. Chciałam wyciągnąć męża na spacer, ale ten stwierdził, że nie wyglądam na osobę, która byłaby w stanie wyjść z domu….

Tym razem jednak to mąż był bardziej zmęczony i poszedł do sypialni.

Co się z nami dzieje? – pomyślałam. Czy my nie potrafimy, czy nie chcemy spędzać razem czasu? Żyjemy dziwnie… Osobno. Przestało nam to przeszkadzać. Ale zastanawia mnie brak potrzeby bycia razem…

Gdybym była zazdrosna, byłoby mi ciężko. Dla Rabarbar znajduje czas, pomaga, wymyśla, wspiera. Z nią wypił więcej kaw w życiu, niż ze mną. Nie jestem zazdrosna, sama organizuję swój czas podobnie. Piję kawę z tym, z kim chcę. Brakuje mi jednak tej jego uwagi. Zawsze sądzi, że jej nie potrzebuję.

Jakiś czas temu pomyliłam telefony i wzięłam jego do ręki. Na odpalonej stronie internetowej był sklep z torebkami. Znacie ten motyw filmowy? Ona odnajduje prezent, czeka, a dostaje go inna kobieta? To właśnie ta myśl mi się w głowie pojawiła. I wiecie co? W ogóle mnie to nie ruszyło. Może, gdyby to były brylanty…. to kto wie?! 🙂

Kilka dni mnie w domu nie było. Dzieci też nie. Tym razem zastałam w domu porządek niemal idealny. Został na tarasie karton po pizzy i dwa kieliszki, z którego wypito czerwone wino. I książka na szafce nocnej w sypialni, którą polecił mu jego nowy kolega- gej. Geje go lubią. Ma w sobie coś, co się im podoba. Nie wiem, co to może być?

Trafiłam na film W chmurach. Sam Clooney poprawia mi humor. A film? Jakże mi bliski…

Nie, nie latam samolotami. Jeżdżę autem. Wcześniej nawet jeździłam pociągiem.

Przemieszczam się ze swoją małą, czerwoną walizeczką, w której mam życie spakowane na co najmniej trzy dni.

Wczoraj wstałam rano i zaczęłam szukać swoich soczewek. Nie miałam ich na oczach. Nie znalazłam w łazience. To dziwne, pomyślałam. Mam dużą wadę wzroku, od nastu lat nie mam okularów (tak, wiem-to nierozsądne)- więc dbam o to, by odkładać swoje rzeczy w to samo miejsce. Gdzie odkładam w hotelu? No i znalazłam- przeniosłam je na swoją szafkę nocną… Dom stał się hotelem…

Będąc w podróży- obserwuję tych, którzy też są w drodze. W miejscach, w których teraz się pojawiam, 90% to mężczyźni. Oglądają mecze, piją piwo. Siedzą w restauracji z laptopem, telefonem. Czasem hałaśliwi, czasem analizujący dane. Czekają. Stale słyszę, jak podają godziny ” mam spotkanie o…”, ” to o której jutro?” ” ” śniadanie jest o…?” Jakby żyli wg grafika.

Jestem, jak marynarz- będąc na morzu, tęsknię za domem. W domu- brakuje mi morza.

15 myśli na temat “W chmurach

  1. Myślę, że może przyciąga ich to, czy też podoba im się to, co spodobało się Tobie tych kilka lat temu. Pamiętasz co to było co tak okrutnie podobało Ci się w nim?;))
    Ten brak potrzeby faktycznie zastanawiający…, i trochę być może niepokojący.

    Polubienie

  2. Dziwne uczucie przeczytać o kims nieznajomym i odnajdywać tyle podobieństw. Tyle tylko że jestes kobita. Bardzo poodbal mi sie up the air, tyle w nim bylo madrosci o ciaglym zyciu. George Clooney rzeczywiscie apetyczny, przez co osobiscie fajnie jest mi sie z nim identyfikować

    Polubione przez 1 osoba

  3. Jesteśmy różni! Jasno określasz cele, jesteś odważny… może tylko tęsknoty mamy podobne… No i nie wyglądam, jak Vera Farmiga… czasem żałuję.

    Polubienie

  4. Całe nasze życie to jedna wielka podróż. Nawet jak nie wyjeżdżamy ze stalego miejsca pobytu. A współczesność i to co ona nam przyniosła to niestety owocuje brakiem bliskości. I co najgorsze przyzwyczajamy się do tego tylko czasem ” tylko czasem koni żal „. :*

    Polubione przez 1 osoba

  5. Napisałaś, że geje go lubią (męża) i że nie wiesz co im się podoba takiego w nim. Wcześniejszy mój komentarz był na ten temat;), że być może widzą w nim inni teraz to co Ty zauważyłaś jak go poznałaś…, wszak na początku Waszej drogi razem relacje były chyba inne między Wami…, tak założyłam.

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Jeden odchodzi, drugi zostaje…
    Ps. Przechodzę codziennie koło pizzerii w której siedzą pary, trójki, czwórki… Zerkam na nich z zaciekawieniem, udaję je czasami otwierając szerzej oczy i patrząc ułamek sekundy dłużej, żeby przyciągnąć ich uwagę i czasami mnie bawi, jak niewiele trzeba, żeby być razem, a jak trudno być razem. Czasami mnie nie bawi, tylko smuci. Nie chodzi wcale o smak tej pizzy, czy pasty, tylko o wyciągnięcie ręki…

    Polubienie

  7. Myślę że to co jest sednem waszego oddalenia powoduje że nie macie ochoty spędzać czasu razem, nie jesteście o siebie zazdrośni. Czy taki związek ma jeszcze sens? Nie myślałaś o rozstaniu skoro między wami jest taka zima?

    Polubienie

  8. Telewizor sprzedałem lata temu. Teraz kiedy nie mam siły czytać, a jednak potrzebuję jakiegoś bodźca zewnętrznego, słucham muzyki. Zawsze znajdzie się na półce jakaś płyta harmonizująca z tym co mi się dzieje w głowie lub innych częściach organizmu. Szostakowicz, John Cage, Lennon z kolegami…

    Mając u boku kogoś kogo się rozumie i jeśli on/ona/ono rozumie, to życie bywa całkiem znośne. Zwłaszcza jeśli chłodzi się butelka dobrego wina, albo burbon czeka, albo planuje się wspólny spacer po Elblągu.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Na pewno jest skomplikowane. Na to co jest teraz i jak jest teraz między Wami składają się lata całe. Nie da tego się zamknąć w paru słowach, czy jednym zdaniu;)). Każde z Was też ma swoje racje;)). To jak jest między Wami wiecie najlepiej Wy, nawet jeżeli inni mieli podobne doświadczenia. Oboje jesteście zgodni na razie co do tego, że nie zmieniacie tego stanu rzeczy;)). Możliwe, że jest to najlepsza z Waszych opcji na tą chwilę;))

    Polubione przez 1 osoba

  10. Ja zrobiłaby jazdę o torebkę. Z zazdrości też ale głównie dlatego, że lubię jasne sytuacje. Albo, albo….
    Nie znoszę pasożytów, którzy gdzieś noszą kwiatki a przychodzą na gotowe do żony.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s