Chemia mózgu

Wstała, szukając czegoś, co wypełni jej płuca, otworzyła okno.

Poczuła chłodny dotyk nocy na swojej twarzy, delikatny i przyjemny. Głęboki wdech, wydech. Stała się silniejsza.

Księżyc w pełni oświetlał to, co wypełniało przestrzeń, aż po horyzont. Tajemnicza głębia i ten słodki, upojny zapach, który wcześniej poczuła nad rzeką, zaabsorbował jej myśli. Zamyśliła się stojąc w oknie w bezruchu.

Jest pięknie, jest tak cicho i spokojnie. Być tam… Chłonąć wszystkimi zmysłami. Skoczyć i lecieć…

Cofnęła się, zamknęła okno. Wystarczy.

14 myśli na temat “Chemia mózgu

  1. Wszystko jest chemią, zależy jakie jest stężenie poszczególnych substancji. A już koktajl z neuroprzekaźników niejednego doprowadza na skraj przepaści, a do tego światło księżyca…

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Też chętnie bym przeczytała twoją książkę. Widzisz szczegóły niedostrzegalne dla innych i umiesz to w naturalny sposób przekazać.

    Polubione przez 3 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s