Na plaży

Wcześniej niż inni w mojej firmie, rozpoczęłam urlop. Wczoraj całkiem niepotrzebnie, choć zostałam do tego zmuszona, otworzyłam służbową pocztę. Zaraz potem pomyślałam, że szkoda, że mój urlop trwa tylko tydzień i już się kończy.

Dziś odpoczywałam nad brzegiem morza. Zawsze zastanawiałam się, gdzie chciałabym mieszkać- nie mogłam wybrać, czy w górach, czy nad morzem- pomimo tego, że i tu i tu już mieszkałam. Co ciekawe- wciąż z sentymentem wspominam Kaszuby… choć one w najmniejszym stopniu powinny być „moje”. Odpoczywając na piasku, byłam prawie pewna, że chciałabym dom nad morzem. Ale dalej od miasta.

Dzisiaj ludzie na plaży byli jacyś nieobecni, nieporadni i zagubieni. Może dlatego, że pomimo słońca było chłodno. Może oczekiwania niektórych rozminęły się z rzeczywistością. A może jeszcze nie minął stres… Być może nie potrafimy odpoczywać… I chyba nie potrafimy być ze sobą…

To miejsce zostało przygotowane dla pewnej pary. Przyszli spóźnieni, zabrali ze sobą dziecko. Sześciolatek niespokojny, chwała się za innymi parawanami. On- Pan chwili. Ona- nadpobudliwa. Zastanawiałam się, czy ta niespodzianka nie była dla nich karą? Ale chyba nie- oni chyba tak funkcjonują na co dzień.

Obok mnie rodzina z dziećmi rozbiła parawan walcząc o miejsce – choć miejsca było dużo… O mały włos, a moja noga zostałaby przyszpilona do piasku… Dostałam ataku śmiechu- okazuje się, że bez parawanu nie istniejesz 🙂

Przede mną młoda para rozłożyła piękny czerwony koc. Chwilę stali patrząc przed siebie, nie zauważyli, że ich pies nie docenił przygotowanego „legowiska”. Najpierw zrobił podkop, a potem zasypał koc piach. Para nie zareagowała. Albo zachwyciło ich morze, albo jeszcze są zakochani 🙂

Pozostali tkwili w bezruchu. Niezmienne pozostało to, że starsze panie stoją na brzegu i w ten sposób zdobywają opaleniznę. Panowie zajmują strategiczne miejsca, by bezkarnie móc obserwować rewir. Młodzi ojcowie mają teraz słuchawki w uszach i obserwują własne sztaby, by ich żony mogły odpocząć. Stanowczo za dużo osób je…

Niemniej jednak morze mnie uspokaja.

14 myśli na temat “Na plaży

  1. Udanego wypoczynku bez stresu i spięcia 🙂 Szum morza i piasek na plaży mają coś w sobie 😉
    Myślę, że jesteśmy dość mocno przeciążeni obowiązkami w pracy. Urlop coraz częściej wiąże się ze sporymi zaległościami po powrocie (nawet jeśli mamy zastępstwo). Stąd się często bierze stres i brak umiejętności odpoczywania. To akurat z obserwacji użytkownika mojego biurka w pracy 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Piękne to miejsce. W sam raz na romantyczny wieczór przy zachodzie słońca. Tfu! Co mnie ostatnio napadło z tym romantyzmem? Jakaś choroba. A nad morze też mi się chce

    Polubione przez 1 osoba

  3. O jak pięknie przygotowane miejsce, pierwszy raz widzę taką miejscówkę, chyba że to do jakiejś sesji fotograficznej;))). Jednak to co na zewnątrz to nie wystarcza i nie wszystko…, innym wystarczy czerwony koc zwykły by pokłonić się nad pięknem chwili i okolicy, a inni obecni ciałem i owszem, ale niekoniecznie duchem. Ciekawe przy jakich pilnych i ważnych sprawach tkwią myślami i myśli te odrywają ich od tu i teraz…

    Polubienie

  4. Takie obserwacje bezcenne. Odpoczywaj. Ja też mam dylemat gdzie chcialabym mieszkać. Chyba jednak w gorach w pobliżu morza. W dumie tak mam. I w gory i nad morze kilkanaście kilometrów. :*

    Polubione przez 1 osoba

  5. Mnie morze uspokaja – dźwięk, widok, zapach. Spacer wzdłuż jego brzegu zaczęty gdzieś w Rozewiu pewnie skończyłbym pod Świnoujściem. Leżenie na piachu to zupełnie nie moja bajka, a już w towarzystwie ludzi oddalonych o mniej niż 20 metrów. Tydzień urlopu, to żaden urlop, to właściwie dłuższa sobota z niedzielą. Kiedy pracowałem w dużej firmie idąc na urlop lojalnie uprzedzałem, że będę w miejscu, gdzie nie ma zasięgu i internetu. Przełożeni nie byli szczęśliwi, ale jakoś, z bólem, godzili się na to poświęcenie. No bo co mieli zrobić. Uprzedzałem też pozapracowych znajomych, że na czas urlopu będę całkiem offlajn. Zwykle dziwili się, że wytrzymuję ten czas bez internetu. Phi, też mi coś! Bez książki byłoby trudniej. Ale też dałbym radę 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s