Tabletka

Kiedy go spotkałam, zaczynałam od jednej tabletki. Jedna, mała pigułka połykana na dwie godziny przed snem, miała zapewnić, że będzie dobrze.

Teraz, gdyby mnie spotkał, spostrzegłby, że łykam tę jedną, by przetrwać, kolejną w razie kłopotów w ciągu dnia, następnie różową, bo krwinki za lekkie i za mało, kolejną, bo przyszłość może nie być różowa, a biała jest na odporność, zielona z witaminami…

W TV usłyszałam, że powinnam brać jeszcze na gęste włosy, zdrowe paznokcie i ładną cerę.

Kubeczek tableteczek… uwłaczający godności.

Pamiętam, jak poszłam do lekarza rodzinnego mojej babci. Poprosiłam, by wrócił do poprzednich jej leków, bo przy nowych moja babcia nie jest tą samą kobietą…

Pamiętam, jak po wypisie babci ze szpitala zawiozłam ją tam z powrotem. Pani doktor nakrzyczała na mnie sugerując, że chcę pozbyć się kłopotu. Po wykonaniu dodatkowych badań, przeprosiła mnie. Brakowało chemii w organizmie.

Nie chcę być chemią, chcę być sobą.

Być wolna.

22 myśli na temat “Tabletka

  1. A z tabletkami ciekawiej?
    W Finlandii, na jeziorach i jachcie z przyjaciolmi. Czy na północy w bez krwawym polowaniu na moosy? Ławiąc ryby, zbierając grzyby. Czy korzystając z tradycyjnej sauny nad jeziorem. Ja się nie nudziłem nawet bez tabletek😻Nawet gdy dzień trwał całą dobę z kołem polarnym.

    Polubienie

  2. No, może to że tam życie się toczy wolniej. Chociaż dziś to dla mnie chyba byłoby lepsze. Niestety nie jestem już w Finlandii czy Norwegii.

    Polubienie

  3. Też mam taką nadzieję, powiedziałam to lekarzowi, a on na to- Pani Salmiakowa, to tylko przez miesiąc. Potem zrobi Pani badania i będzie pewnie OK.
    Tylko zapominam czasem i mam wrażenie, że ten miesiąc będzie trwał dwa miesiące…

    Polubienie

  4. Tabletki to ogromny biznes, kokosowy, więc nie dziw, że reklama kwitnie. Niektóre reklamy szalenie mnie śmieszą, jak np. ta z przesłaniem żryj co chcesz i ile chcesz, tabletka cię wyzwoli z wszelkich negatywnych skutków. 😉

    Polubione przez 1 osoba

  5. Z wiekiem tych tabletek przybywa. Czasem spojrzę na ilość do połknięcia i mam wrażenie, że za mało… Aha, zapomniałam o włosach i paznokciach, jeszcze na powrót młodości by się coś zdało, żeby po schodach wbiegać jak kiedyś Fronczewski w reklamie, na zgubienie kilogramów, na pamięć, a … na rozum zapomniałam skoro na pamięć nie wzięłam… Czysty obłęd… Salmiaki, bądź wolna 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Od kilku lat też muszę uzupełniać dietę różnymi specyfikami. Nawet zakupiłem dedykowane pudełeczko. Raz w tygodniu uzupełniam szufladki i mam spokój.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s