niż

-Nie umierajmy dzisiaj z uwagi na pogodę. Zróbmy coś dla siebie!- powiedział pogodynek w telewizji śniadaniowej.

No to zrobiłam. Wielki gar rosołu, żeby się nie martwić o obiad na jutro, kiedy mnie w domu nie będzie. Sztukę mięsa w sosie własnym z piekarnika i z tegoż samego piekarnika, przy okazji, ziemniaki z czosnkiem i rozmarynem. Do tego ogórki…

Od rana brakowało mi jednak kawy w organizmie. W końcu dostałam krótką wiadomość tekstową o możliwości odebrania ekspresu z naprawy, który to ekspres mąż po kilku próbach naprawy oddał w ręce fachowca.

-Dzień dobry, chciałam odebrać ekspres do kawy na nazwisko Salmiakowski – przywitałam się z panią zza kasy, która gromko, zgodnie z RODO, krzyknęła w stronę regałów – Kazik, daj ekspres do kawy Salmiakowski!

-Jurek?- usłyszałam głos zza regału.

-Nie, Marcin! – krzyknęłam w stronę regału – Ale jak Jurek jest już wolny, to też go mogę zabrać! – nabrałam pewności siebie, bo spodobała mi się rozmowa z regałem.

Po chwili za moimi plecami stanął mężczyzna. Wysoki… Przystojny… Miał roześmiane oczy. Trzymał mój ekspres.

-Nie pytałem o imię Pani męża, tylko o rodzaj ekspresu. Pytałem, czy chodzi o Jurę. – podał mi ekspres rozbrajając uśmiechem, a jego kolega otworzył mi szybko drzwi wyjściowe.

Niż, jak nic. Niż.

No to idę zaparzyć kawę.

 

 

 

22 myśli na temat “niż

  1. Kawa rano w Italii obowiazkowa. Dla mnie z reguly w ilosci wloskiej dwie. Tym spisobem mam z reguły sprawę kawy z głowy. Mimo niskiego cisnienia rzadko piję popołudniu. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s