Kartka

Czasem idąc ciemnym, hotelowym korytarzem, dostrzegała smugi światła wydobywające się ze szczelin pomiędzy skrzydłem drzwi, a futryną. Zastanawiała się wówczas, kto jest po drugiej stronie i czasem wytężała słuch w nadziei, że coś usłyszy… Coś, co zdradzi, kto tam jest. Czy to fan piłki nożnej? A może ktoś mówiący w obcym języku? Ogląda tv, czy czyta książkę? Rozmawia z ukochaną? Zasnął przy świetle?

Teraz siedząc na łóżku, trzymała w dłoni kartkę. Najprawdopodobniej została wsunięta do pokoju pod drzwiami. Była skierowana do niej, choć właściwie nic, poza wypisanym numerem 67 oznaczającym jej pokój, na to nie wskazywało. Kartką był raczej sztywny kartonik zagięty na pół.

Uśmiechnęła się do własnych wspomnień. Pierwszy taki liścik wsunęła do kieszeni płaszcza kolegi z IVb w swoim LO. Był jedynym chłopakiem, który chodził do szkoły w płaszczu. Pewnie napisała coś głupiego, w stylu „jesteś fajny”, bo sama była wtedy w klasie pierwszej. Kolejny liścik wsunęła pod drzwiami klubu AIESEC na swojej uczelni i jak tylko to uczyniła, próbowała bezskutecznie cofnąć czas. Kartki jednak nie udało się wyciągnąć…

Pierwszy chłopak w ogóle tego nie pamiętał, wie o tym, bo przyznała mu się do tego po dziesięciu latach na portalu nk.

Drugiego nie miała odwagi nigdy pytać, choć z niewiadomych powodów ofiarował jej na absolutorium wielki bukiet róż…

Tym razem ktoś wsunął liścik skierowany do niej. Otworzyła.

„Mam olbrzymie braki, jeśli chodzi o kino. Obejrzymy dziś wspólnie Pachnidło?”

Kartka bez podpisu. Włączyła telewizor, oszukała ogólnodostępny kanał. Tym razem nie czuła się sama. Ktoś niewyczuwalny był w pobliżu i razem z nią oglądał film.

Kartka wsunięta pod drzwiami… Pierwszy raz jej się coś takiego przytrafiło…

9 myśli na temat “Kartka

  1. Grunt to „wspólne ogladanie”, co prawda za moich czasow(setki lat temu) wspólnie znaczyło coś całkiem innego. 😁
    Ale rozumiem, jakie wartości taka wspolnota. Ciekawe tylko jak w tym trendzie będzie mozna mieć wspólne dziecko. Zapisy w jakiejś „wspolnej” klinice wspolnoty? A może podanie swych genów pod drzwiami😁
    Coś mi tu zbyt dobrze nie rokuje. Ale… Wszystkiego Najlepszego

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s