Teatr

Teatr to zawsze dobrze spędzony czas. Raz jedynie trafiła mi się sztuka o latających krasnalach- i przepraszam- nie zrozumiałam.

Dziś przyjechał do nas teatr z wielkiego miasta. Dodatkowo można było w trakcie wypić kawę i zjeść ciasteczko. Sztuka opierała się na dialogu wdowy z kochanką zmarłego. Bardzo ciekawa sztuka, choć od czasu do czasu uciekał mi wątek. Bo pani z trzeciego rzędu włączyła się komórka, a inna, spóźniona pani szarpała się z drzwiami.

Najgorszy jednak był mój mąż. „Łe, one będą czytać? A mówiłaś, że to teatr” i znudził się już na wstępie tak bardzo, że zasnął trzymając filiżankę na kolanach. Obserwowałam spodek, filiżankę i poziom niedopitej herbaty. Zaglądałam w oczy, kiedy wydawało mi się, że już śpi. Nasłuchiwałam oddechu i szturchałam go, gdy oddech zanikał.

W drugim akcie było już lepiej. Nastąpił zwrot akcji, wyjaśniło się, kto zabił mężczyznę. Mąż nie chrapał, ale jakoś dziwnie nie mogłam nad nim zapanować. Nagle zorientowałam się, że nastąpił koniec, a ja czułam się tak, jak Daniec wychodzący skorzystać z toalety na walce Gołoty. Nie wiem kto i dlaczego…

– No jak nie wiesz Kotku- powiedział zadowolony mąż- przecież ona miała list.

Jaki list? Jaka ona? Wyszłam z bólem głowy. Więcej go nie zabiorę…

9 myśli na temat “Teatr

  1. Z moim mężem (wtedy jeszcze chłopakiem) byliśmy na ostatnim wieczornym seansie na Incepcji. I choć przysypiał to wątku nie tracił bo twierdził że patrzył a potem film mu się śnił i znowu się wybudzał i tak w kółko.
    Może z Twoim było podobnie…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s