Jeden dzień

„Jeśli masz ten dzień wspominać z uśmiechem- zrób to. Jeśli możesz żałować- zastanów się. Nie rób tego tylko dlatego, że ktoś tego od ciebie oczekuje”.

Spotkałam się z Nim. Przyszłam na spotkanie spóźniona, przez to zdenerwowana i zła na siebie. W umówionym miejscu, to ja musiałam go odnaleźć. Gdybym była wcześniej, to on musiałby odgadnąć kim jestem. Chciałam widzieć, jak poszukuje mnie w tłumie… Chciałam zobaczyć jego wyraz twarzy, kiedy spotka się nasz wzrok…

Tak… Nie wiedzieliśmy, jak wyglądamy. Mieliśmy jakieś mgliste pojęcie o sobie… Umówiliśmy się w stylu ” będę trzymała w ręku dzisiejsze wydanie Dziennika Zachodniego”. Ale, która kobieta spóźniająca się na spotkanie pamięta, by kupić po drodze gazetę?

Wbiegłam. Dostrzegłam go od razu. Zapytałam ” Czy przypadkiem nie czeka Pan na kogoś?”. Nie przeraziłam się brakiem odpowiedzi. Mam słaby głos. Mąż na przykład nigdy w domu mnie nie słyszy, zwłaszcza jak mówię ” posprzątaj łazienkę!”. Zdałam pytanie ponownie. I wiecie co? Bez odpowiedzi- po prostu wpadłam mu w objęcia, bo wydawał się najfantastyczniejszym mężczyzną w tym miejscu. Pomyślałam, że jeśli to jakaś kosmiczna pomyłka, to przynajmniej skorzystam 😉

Znacie to uczucie, kiedy ktoś nadmiernie życzliwie rzuca wam się na szyję i nie wiecie, co z tym fantem zrobić? Tym fantem byłam ja, a mężczyzna okazał się dżentelmenem i nie dając wiele po sobie poznać opanował sytuację- czyli moje emocje.

Kiedy sobie dzisiaj o tym myślę, nie mogę pojąć, jak to się stało, że właśnie w ten sposób postanowiłam się przedstawić. Trochę…infantylnie? A może, jak znajoma z Tindera? (tego nie wiem, przepraszam, ale po prostu mnie tam nigdy nie było). On podobno, zaskoczony sytuacją, jedyne co zapamiętał… to zapach moich włosów, które opadły na jego twarz… Ja natomiast… bicie serca. Nie wiem, czy jednego, czy dwóch…

Tak. Spotkaliśmy się tak po prostu. Można powiedzieć, że przypadkiem. Bez jakichkolwiek planów…

– Czyżby?- Zapytałam, kiedy wysiadaliśmy na przystanku „Nowy Cmentarz” – naprawdę nic nie zaplanowałeś?

Uśmiechnął się. Ma piękny uśmiech. A potem wziął mnie za rękę i poszliśmy na spacer do pobliskiego parku. Poczułam się tak, jakbyśmy chodzili na takie spacery od dawna…

Tak… Ten dzień wspominam dzisiaj z uśmiechem.

Warto zaufać, spotkać się, spędzić ze sobą czas w piaskownicy, jak kiedyś… kiedy nie było się tylko kobietą i tylko mężczyzną.

I tak się zastanawiam tylko, czy ja kiedyś dorosnę, czy opanuję emocje?

Czy to jest dobre, czy złe kłamstwo, że powiedziałam mężowi, że idę na spotkanie, ale nie przyznałam się, że były to niezapomniane godziny pełne słońca, smaku, zapachów i emocji…?

Czy to możliwe, że w tych czasach można się umówić na spotkanie tak po prostu? Nie myśląc o tym, że wysiadając na przystanku „Nowy Cmentarz” kończy się nasza droga? Czy można umówić się na kawę, a nie koniecznie na kawę ze śniadaniem, jeśli nie ma się na to ochoty? Czy kobieta może po prostu spotkać się z mężczyzną?

Może.

21 myśli na temat “Jeden dzień

  1. Jedni po uchwycenia tych wszystkich emocji, które tutaj opisalas , uznaliby pewnie, że złe kłamstwo. Inni, nawet jakbyś odchodził od tego śniadania uznaliby że dobre kłamstwo:)). Jeszcze inni, że polprawda;)). Najważniejsze to, to co Ty myślisz i czujesz.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Piszesz, że „ciężko lekko żyć”, a często masz trafne spostrzeżenia i komentarze- nie mówię tu w odniesieniu do mojego bloga.
    Masz śmialosc i umiejętność dostrzegania tego, czego nie widzą inni. Skąd to „ciężko”?

    Polubienie

  3. Dla mnie ciężko…, bo to walka;)) ale nie z innymi, chociaż też, ale bardziej z sama sobą;). Ciężko lekko żyć z samą sobą, świadomą w większym, czy też mniejszym stopniu swoich błędów, potknięć, kłamstw, wad itp. Innych można oszukać, uśmiechem odwrócić uwagę…siebie trochę trudniej;))

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Czy kobieta może spotkać się po prostu z mężczyzną? Oczywiście, że może, ale tylko raz. Potem to już nie będzie po prostu.

    Polubione przez 3 ludzi

  5. Może. Można się też przyjaźnić bez erotycznych podtekstów, choć te zawsze dodają przyjaźni …tego czegoś, ale też szybciej tę przyjaźń kończą.
    Czy dorośniesz, czy opanujesz emocje?
    A chcesz? Tak naprawdę?
    Ja wreszcie dorosłam. Już mi serce nie drga. Wygodnie jest. Na myśl, że miałoby się coś takiego powtórzyć dostaję gęsiej skórki i włącza mi się sygnał „UCIEKAĆ”
    Tylko czasem, we śnie, odzywa się tęsknota za wszystkim tym co mówiło „ZOSTAŃ i patrz”

    Polubione przez 1 osoba

  6. Między mężczyzną a kobietą trudno zachować relację zwyczajnie koleżanką
    No, ewentualnie z gejem. Wtedy możesz się nawet przyjaźnić, gadać o ciuchach, tyłkach facetów i plotkować. Ale z hetero to zawsze skończy się tak, że któraś że stron się zaangażuje. Znam to z autopsji.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Takie emocje wynoszą nas na wyżyny. Nie muszę zamykać oczu i widzę jak wbiega po schodach. A to w 2011 rok. Moje niebo było w piątek, wiesz? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Właśnie, zawsze musi tak być z tym zaangażowaniem? O ile łatwiejsze byłyby relacje, gdyby nie mieszkała się we wszystko miłość, zauroczenie, czy po prostu coś więcej, niż przyjaźń…

    Polubienie

  9. Dziś trudno o jasność, nawet jeżeli weźmie się pod uwagę, że dzień coraz dłuższy.
    Zauważam, że ludzie szukają wszędzie drugiego dna. Nie wiem czy potrzebne byłyby mi palce jednej ręki, by wyliczyć takich wokół mnie dookoła, którzy zawsze wszystko robią jasno, zrozumiale, prosto. Smutne to. I wiem, że ja też czasem nie. Ale to już zupełnie inna historia

    Polubione przez 1 osoba

  10. Świat idealny nie istnieje. Poza tym każdy odbiera wszystko przez pryzmat własnej osobowości, ale też pryzmat tego, jak świat pokazują media…
    Teraz, jeśli ktoś podaje ci puszkę coli, to nie zastanawiasz się czy jest z cukrem, czy bez. Tylko czy nie ma w niej środków niedozwolonych…
    A jeśli spotkasz babcię z dwiema siatami pomarańczy na święta i powiesz, że skoro idziesz w tym samym kierunku, to jej pomożesz, to możesz dostać po głowie parasolem i to trzy razy- za to, że jesteś zboczeńcem, złodziejem i nie lubisz prezesa.
    Ciężko umówić się z mężczyzną tak po prostu, ale też ciężko znaleźć takiego męża, jak mój, który jeszcze da mi kasę na ciastko do kawy…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s