Tylko spokój Cię uratuje…

Teściowa jakaś niemrawa i nie w sosie. Zaproponowałam kawę. Zaparzyłam mocną z ekspresu, dodałam kieliszek brandy, syrop do kawy, żeby nie wyczuła podstępu, bitą śmietanę, posypałam przyprawą do kawy. Podałam kawałek ciasta.

Wypiła i złagodniała. Gra w pasjansa. Marzy, wypytuje karty o przyszłość.

Nastał spokój.

7 myśli na temat “Tylko spokój Cię uratuje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s