Nie przeszkadzać, grzeszę

Kiedy mam zimne dłonie zimą, grzeszę.

Żurawinę, rodzynki, trochę imbiru, pomarańczę i cytrynę zalewam wytrawnym, czerwonym winem- podgrzewam. Dodaję miód i dzisiaj gotową przyprawę, która ma w składzie goździki, gałkę muszkatołową, imbir, cynamon, ziele angielskie i kolendrę. Podobno można dodać jeszcze syrop klonowy i łodygę trawy cytrynowej.

Ciepły, duży szklany kubek ogrzewa dłonie, aromat poprawia nastrój, myśli są o wiele słodsze. Zmarszczki się wygładzają, cellulit znika, siwe włosy- jakie siwe włosy?, a krągłe biodra są oznaką pełnej akceptacji siebie zanim jeszcze łyżeczką sięgnę po owoce.

Widziałam w sklepie wino bezalkoholowe ale się nie odważyłam…

10 myśli na temat “Nie przeszkadzać, grzeszę

  1. Piłem to „wino” bezalkoholowe. Po prostu soczek winogronowy 😉 Da się pić dobrze schłodzony, no i może jeszcze trochę wodą rozrzedzony. Ale do wina mu baaaaaaardzo daleko.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s