Gdybym…

Mogłabym napisać powieść o miłości, gdybym tylko wiedziała, czym ona jest…

Czy miłość jest wtedy, gdy po dwudziestu latach wspólnego życia nadal przy jednym stole piją herbatę do śniadania? Każde z nich, nos wściubia już w całkiem inne sprawy pojawiające się na wyświetlaczu telefonu- ale o tym nie muszę wspominać… Warto podkreślić wieczność, jaką ze sobą przeżyli i to, że ich życie jest jak pogoda tamtego dnia, kiedy mówili sobie „tak”. A był to czerwiec z magiczną literą „r”, która przynosi szczęście w małżeństwie.

A może miłość najbardziej poczytna jest wtedy, kiedy można cieszyć się namiętnością? Najlepiej bez zobowiązań, przez 365 dni. Rozbudzać pragnienia i żądze? Tęsknić za dotykiem. Pudrować nosek dla niego, podkręcać rzęsę i stąpać śmielej na wyższym obcasie, niż zwykle? I myśleć jedynie, czy nocą nago? W koszulce z jedwabiu? Sprawdzonej bawełnie z ekologicznych upraw?

A może pięknie jest kochać nie mogąc być zawsze razem? Tęsknić i pisać… Spoglądać w gwiazdy w poszukiwaniu odpowiedzi, zadawać pytania wsłuchując się w szum wiatru… Uśmiechać się do siebie, wierzyć w przeznaczenie… Trwać, być i czekać na siebie…

Nie wiem. Wiem, kim jestem bez miłości.

Bez czytania z fusów nie widzę przyszłości. Bez namiętności nie czuję bicia własnego serca. Bez tęsknoty nie pragnę jutra i nie marzę w snach…

24 myśli na temat “Gdybym…

  1. Miłość to też spokój i przyjaźń. To gotowość rezygnacji z siebie, chodzenie na kompromisy.. Umiejętność docenienia tego co się ma i nie szukanie ekscesów. A, że nie są to motyle w brzuchu ? No nie są …. I szkoda.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Miłość to pewna abstrakcja na „m” i chyba nic więcej.
    To jakie nadamy jej znaczenie zależy wyłącznie od nas. Być może zapiszemy ją wtedy przez duże „M” 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Co człowiek to inna definicja miłości. I to jest piękne w tym różnorodnym jej pojmowaniu. Choć i trudne, bo czasem ciężko się zgrać i po pierwszej fazie zauroczenia pojawiają się zgrzyty.
    A literaturze i innej rozrywce? „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał…- itd.”. Albo „Nie widziałam Cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca. Lecz widać można żyć bez powietrza”. Albo „miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty”
    Za chwilę będziemy mieli omówione wszystkie rodzaje i odcienie miłości- przecież wkrótce Walentynki, nieprawdaż?

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Też skłaniam się ku takiej interpretacji, że miłość to stan umysłu… Co, jeśli nie odnajdujemy wielkiego „M”? W czym tkwi problem? Tylko w głowie?

    Polubienie

  5. nie wiem. Kochałam w życiu kilka razy ale tylko raz – z wzajemnością. Przez krótką chwilę.
    Taka miłość uskrzydla, pomaga, sprawia, że chce się żyć, że ma się siłę żyć. Ale też wypala swój znak. Gdy odejdzie – zostawia po sobie pustkę, której nikt już nie zapełni.

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Ze wszystkich rodzajów miłości, miłość do dziecka jest dla mnie najlatwiejsza Nie jest tak wystawiana na próby, pokusy jak ta między dwójką dorosłych ludzi. Cokolwiek by dziecko nie zrobiło i jakie nerwy nie wywołało, to nie podlega wątpliwości, że się je kocha. Przynajmniej w większości przypadków, bo i też różne przypadki chodzą po ludziach. Szkoda, że to nie działa też na takich samych zasadach między dorosłymi.

    Polubione przez 1 osoba

  7. nasza milosc jest wlasnie taka – 20 lat razem, miesiac z literka ‚r’, kawa z rana, zaczytani kazdy w swoich telefonach… i choc tej namietnosci malo, przeszlismy razem tak wiele, ze nie przeszkadza mi, ze motyli w brzuchu nie ma… bo co innego liczy sie bardziej, niz motyle…

    Polubione przez 1 osoba

  8. Myślę że miłość na wielu etapach życia wygląda trochę inaczej.
    Najpierw to wielkie uniesienia, drżenie serca a potem może właśnie po prostu wspólne picie herbaty?

    Polubione przez 2 ludzi

  9. 16 lat po slubie w maju, Konieta po przejsciach – takiej wielkiej szalonej milosci, takiej do bolu, bez ktorej nie mozna oddychac, zyc… – i Mezczyzna z przeszloscia…
    Bez szalenstw, fajerwerkow, cudow wiankow…
    Ona przez wiele lat nie wierzyla, ze On ja kocha, przez wiele lat byla pewna, ze Go nie kocha. Az zachorowala, a On byl przy Niej, sprzatal kiedy wymiotowala, myl Ja, przebieral, zaklinal, zeby walczyla, bo On bez Niej nie przezyje ani dnia…
    Niedlugo minie 16 lat, a Oni wciaz nie moga sie nagadac, wciaz maja o czym rozmawiac pozno w noc, wciaz sie przytulaja, dotykaja przelotnie, trzymaja za rece. Ona co rano robi Mu kanapki do pracy, to Jej wyznanie „Kocham Cie”, a On bez okazji kupuje Jej kolejna biala orchidee, Bo Ona je lubi…
    Itd itd

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s