Zatrzymanie

Dziwny to czas. Jedni narzekają na nudę, inni martwią się o jutro, jeszcze inni planują zmiany w swoim życiu, kolejni widzą pozytywy- bo praca zdalna daje im więcej korzyści, bo spadła emisja CO2, bo jest czas na refleksję…

A ja? No cóż… Zdałam sobie sprawę, że jestem z tych słabych jednostek… Wygląda na to, że zawsze gdzieś widzę problem nie do pokonania i mnie to dobija.

Na początku tygodnia miałam masę energii i wiedziałam, że żyję. Radość- ile ja miałam radości z pierwszych prac porządkowych w ogrodzie! Do czasu… aż zdałam sobie sprawę, że moja praca zdalna w ogóle nie idzie. Do firmy w tym czasie nie bardzo chce mi się jeździć, bo to trzy godziny dziennie spędzane w samochodzie… Urlopu nie mam za bardzo jak wziąć, bo nie mam zastępstwa. Mąż jeździ do pracy, więc ja zostaję w domu z dziećmi i nie ogarniam szkoły.

I wystarczy, że nie ogarniam pracy, a otwarty laptop stoi, jak wyrzut sumienia. Nie ogarniam opieki nad dziećmi. Nie ogarniam codziennego prowadzenia domu. Zaczynam narzekać, choć wiem, że inni mają gorzej. Idę spać i znowu nie chce mi się wstawać…

I tylko czytam „nie siej paniki, siej kwiaty”, albo „zróbmy sobie wspólnego grilla przez Skype”, „są pozytywy całej tej sytuacji”, a ja od tygodnia jestem na pierwszej stronie książki i czuję, że to zły znak.

30 myśli na temat “Zatrzymanie

  1. Czasem po prostu potrzeba nic nie robić. Ludzie piszą jak to posprzatali w szafach a ja wracam z pracy i nie mam siły nawet bawić się z synem. Nie miej wyrzutów sumienia. Chociaż ruchu to mi brakuje i muszę coś z tym zrobić.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Podobno jakąś sieć z art. sportowymi udostępnia poprzez aplikację darmowe treningi z różnych dziedzin, które można wykonywać w domu. Ciekawe, czy jest joga. Może bym zaczęła?

    Polubienie

  3. przyznaję, albo ośmielam się narzekać. Zatem melduję, że biorę się w garść i gotuję najlepszy rosół na świecie 😉 i będzie ma jutro :)))) A w poniedziałek pomidorowa 😉

    Polubione przez 1 osoba

  4. nie zrazaj sie chwilowym spadkiem energii, bedzie dobrze! Mysza kiedys podrzucila link do jogi na zdrowy kregoslup. Znam juz na pamiec, bez wideo cwicze! Ta sama instruktorka ma tez inne, krotkie program, sprobuj!

    Serdecznosci!

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ja też już nie ogarniam. I też się przyznaje. Najchętniej bym pogrzala się na słońcu a tu nie mogę wyjść. Na szczęście zapowiadają śnieg. To lepiej w domu. A ja też utknelam na Zielonym Wzgórzu. A tak mi dobrze szło. Ta krzywa mnie wykańcza. Przytulam.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Nie zazdroszczę nauczycielom, bo najzwyczajniej w świecie nie byli do tego przygotowani. To, było działanie ad hoc i nie do końca przemyślane. Zostałam jednak przytłoczona własną pracą, nauczaniem dzieci (dwoje) i wykonywaniem prac dodatkowych. Nie rozumiałam, dlaczego z biologii w jednym mailu syn otrzymał do przeczytania trzy lekcje z biologii, wykonanie podsumowania w formie tabeli, zrobienie wielu rysunków i dwa zadania opisowe. To była jedna wiadomość. Rozumiem, że nauczyciel pisząc maila do dziecka musiał jednocześnie wypełnić swoje dokumenty, rozpisać wg planu, napisać to do kilku klas itp. Ale na litość boską- ktoś tu nie pomyślał…

    Polubione przez 1 osoba

  7. Owszem. Ale chodzi mi o to, że najpierw trzeba dziecku wytłumaczyć temat- jak nauczyciel czyni to w ciągu 45 minut, potem wytłumaczyć jak powinno się zrobić zadanie domowe, a potem wspomóc o odrabianiu i sprawdzić- tak, jak robi to nauczyciel. A potem przejść do kolejnego przedmiotu… Podstawówka różni się od studiowania.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s