Wróżka

Poszłam do wróżki. Położyła karty na stół i powiedziała, że to dobry czas, by lokować uczucia, bo to inwestycja w lepsze jutro. Żeby kupić mąkę i drożdże, bo za miesiąc nie będzie. I papier toaletowy. Widzi mnie w rękawiczkach jednorazowych wchodzącą do sklepu. Mówiła, że dzieci nie będą chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu. Twierdziła, że będę głosować korespondencyjnie. A na ławy sejmowe znowu wróci temat aborcji. I że należy się sto złotych.

Zdzierstwo, pomyślałam. Idiotyzm. Jak można wymyślać tak absurdalny scenariusz.

Pomyślałam, że szkoda, że to mi się nie śni. Dzisiaj, gdybym naprawdę poszła do wróżki i usłyszałabym słowa w podobnym tonie, to na pewno powstrzymałabym się od komentarza. Naprawdę nie wiadomo, co przyniesie ze sobą jutrzejszy dzień…

11 myśli na temat “Wróżka

  1. Znowu nocne rozmowy. A ja smacznie spałem:-)
    Wróżki to najlepsi psycholodzy… Nie tyle wiedzą, co się stanie, tylko ile można zedrzeć… Wiem, trochę mało romantyczne:-)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Mama zawsze wędrowała do znajomej na słówko. Pani K. miała karty tarota. Przed seansem zadawała sporo pytań. Po wysłuchaniu odpowiedzi kładła karty. Jak kiedyś to analizowałem to miałem wrażenie, że to taka samospełniająca się przepowiednia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s