Do kiedy będę?

Zapytałam dziś siebie- do kiedy będę? Nie potrafiłam określić celu, do którego zmierzam. Nie umiałam wyrysować sobie obranej ścieżki, nawet określić miejsca, w którym jestem.

Zapytałam też siebie, czym różnię się od innych żon… Bo przecież moje oczekiwania wobec mężczyzny zawsze będą takie same: powieś obraz, napraw kran, umyj auto. Nawet zarzuty będę stawiała te same: czy mógłbyś w końcu…, dlaczego ty nigdy…, choć raz byś…. Tak samo będę narzekać, a po pewnym czasie znowu będę tęsknić za świeżością w związku.

Sama nie mam siły na remont. Nawet mi się nie chce.

25 myśli na temat “Do kiedy będę?

  1. Ale mężczyźni, choć mają wiele wspólnych cech, jednak są różni. Nie da się uciec od porównań, ale zawsze można coś zrobić inaczej. Kwestia tego czy chcesz ?

    Polubione przez 1 osoba

  2. Z tego wszystkiego cieszy mnie ogromnie to, że patrzysz na siebie, w swoje wnętrze, potrzeby i być może i wady. To wydaje mi się być dobrym kierunkiem. Skup się na sobie…, to nie jest takie proste I przyjemne jak może się wydawać.

    Polubione przez 1 osoba

  3. No ba! 😄 Lubisz flirt i adorację? I te początki znajomości, kiedy ludzie jeszcze nic o sobie nie wiedzą i nadmiernie się starają? Ja nie znosze.
    Jestem z niemęzem tylko dlatego pewnie, ze mi na nim nie zależało i byłam w 100% sobą, nie staralam się i nie udawałam kogos kim nie jestem.

    Polubienie

  4. Nie ma na to mądrej rady. Też się na tym zastanawiam i pewnie każdy się nad tym zastanawia. Sęk w tym, że życie nie przebiega po utartych scenariuszach i rady z podręczników albo z …cudzego życia nie mają zastosowania w moim. I dobrze. Nawet pewnie bym sobie tego nie życzył. Bo i tak bym wybrał po swojemu. Ale to daje też motywację i siłę, czyż nie? 😉

    Polubione przez 1 osoba

  5. W „filozofii” związku nie powinno być miejsca na zakazy i nakazy…jedynie należy prosić (oczywiście dotyczy to obojga), ale często nie wiadomo jak się do tego zabrać, myślę, że zdecydowanie łatwiej nam mówić czego nie chcemy, niż czego chcemy ( i wciąż rozmawiać o swoich potrzebach i pragnieniach!!!! Nie można liczyć na to, że każdy się domyśli) ……ale ile związków tyle „filozofii” 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Nic Ci mądrego nie powiem, ale zastanowiło mnie to: „Bo przecież moje oczekiwania wobec mężczyzny zawsze będą takie same: powieś obraz, napraw kran, umyj auto”.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Nie chcę przejmować wszystkich obowiązków domowych, a trafiłam na mężczyznę, któremu muszę pokazywać palcem. Nie lubię naprawiać kranów…

    Polubienie

  8. To ja przeciwieństwo, nigdy nie gderam, niczego nie oczekuję. Żyję obok. Też fajnie, powiedziałabym, nareszcie fajnie, kiedy niczego nie chcesz, ale nie przez złamanie, tylko siłę własną. Tak wytrzymuje się i wieczność.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s