Telefon służbowy

Telefon służbowy różni się od prywatnego.

W prywatnym- wiadomo… pytania: o której będziesz mamo? Kotku, a gdzie my mamy nici do szycia, bo muszę sobie przyszyć guzik? Córeczko, a dlaczego ty nie dzwonisz?…. kiedy nas odwiedzisz?

W służbowym znajduję całkiem inne informacje. Zwłaszcza, że charakter pracy sprawia, że 90% moich kontaktów to mężczyźni.

Charakter wypowiedzi jest jakiś taki, w większości bardziej miękki… czasem zaskakujący, bardzo często wywołuje uśmiech.

No więc wczoraj telefon służbowy przyczynił się do tego, by umówić się z kolegą z pracy na lody. Niby nic, a jednak… bo czyż nie jest dziwne to, że po całym dniu siedzenia przy jednym biurku mieliśmy ochotę na spotkanie?

Wieczorem telefon zaplumkał. „Hej, jesteś jutro w biurze?” Inny kolega z pracy postanowił kupić sobie motor i pochwalić się nim 🙂 Dziś czeka mnie przejażdżka po parkingu firmowym :))

A ostatnio otrzymywałam zdjęcia menu z sanatorium, w którym przebywał pracownik. Bo wiadomo- stres na moim stanowisku powoduje podwyższony poziom cholesterolu…. (bo chyba nie chodziło odchudzanie…)

I czasem tylko zadzwoni Gromowładny…..

…… ( z serii Powrót Do Przeszłości)….

Telefon służbowy ma to do siebie, że jego numer jest jawny.

Moi pracownicy dowiedzieli się także z jakiego korzystam komunikatora i dołączyli do grupy.

Czasem dostaję zdjęcia z urlopów z pozdrowieniami, czasem fotki z męskich imprez, z informacją, że piją za moje zdrowie.

Wczoraj zapewne po kilku głębszych pojawił się komunikat:

” Mam do Pani pytanie, ale nie wiem, czy mogę. To bardzo intymna sprawa.”

Odpowiedziałam ” Radziłabym zgłosić się do lekarza, obawiam się, że nie mam odpowiednich kwalifikacji.”

Cisza.

Oby jak najdłużej. Teściowa może tego nie zrozumieć.

23 myśli na temat “Telefon służbowy

  1. u nas to inaczej działa. Po prostu sami się wymieniamy numerami tel (szczególnie teraz gdy się w pracy nie widzieliśmy) to ułatwiało kontakt bo często nie było czasu na pisanie maili i czekanie na odpowiedź więc w telefon zrobił się na pół służbowy

    Polubione przez 1 osoba

  2. moj tez 2w1. a jeszcze teraz przekierowany jest na niego moj wewn, mojego bossa wewn i jeszcze jednego goscia. i tym sposobem przestalam odbierac telefon jesli nie widze kto dzwoni…

    Polubione przez 1 osoba

  3. Dziś granica między tym co prywatne i służbowe zaciera się. Telefon każdy ma swój. Korporacja mogłaby dać takowy tyle, że po co. Kolejne urządzenie to dodatkowe zajęcie dla administacji i IT. Ten wyśle premium smsy, tamten zgubi, inny posieje gdzieś ładowarkę. Poleca się więc instalacje korpo komunikatora. Telefon staje się prywatno-korporacyjnym. W każdej chwili można komuś coś napisać. Jak ktoś grzebie na telefonie to ikonka zmienia się z „zdala od urządzenia” na „aktywny”. Autor depeszy widzi czy adresat przeczytał korespondencję. Nie ma wymówki, że przeoczyłem czy spałem.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Mnie, na szczęście, zabrali telefon służbowy. A prywatny rzadko zabieram ze sobą w teren. Najczęściej leży sobie spokojnie na stole w jadalni. Gwarancja świętego spokoju 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s