Nigdy nie będzie normalnie

Na lewą szalę wagi odkładam groszki, które oznaczają przykre chwile, na prawą te, które stanowiły chwile miłe.

Waga pokazuje, że miłe chwile przeważyły, serce upiera się, że było inaczej.

Tak było…

Najpierw urządziłam sobie domówkę w domu. Pierwszy raz na koncertach Pol’andRock było mi tak wygodnie.

Na wywiad z W.Mannem zaprosiłam męża, który ochoczo przybył do salonu.

Mann- …o dziennikarstwie mógłbym…

Mąż- Ty widzisz, jak on się postarzał? No patrz, nie widziałem go chyba dawno… ile ma siwych włosów. On nie przytył?…

Ja- csssiii…

Mann- … w nowym radiu…

Mąż- No weź no, weź no sprawdź w internecie, ile on ma lat, no weź…bo mi się tak wydaje, że on postarzał się, że już wiekowo się posunął, komórkę masz obok to sprawdź…

Ja- sssssssssssss…..

Mąż się zmył, Mann skończył wywiad, ja nic nie słyszałam.

●●●

Poszłam nad wodę z synami. Godzina 17.00. Syreny wyją. Muzyka na plaży gra, waciarz kręci watę, w browarze leje się piwo, ratownik przechadza się po pomoście. Moi synowie pytają co to i stają na baczność, jak rok temu. U mnie czas na chwilę się zatrzymuje.

●●●

Wróciłam na „domówkę” -to znaczy będąc na plaży założyłam słuchawki. Słyszałam Pol’andRock, a z oddali muzykę z plaży, widziałam tłum i czułam żar…jak na woodstockowych polach. Czytałam książkę. Nagle zauważyłam pochylającego się nade mną młodego mężczyznę. Wyjęłam słuchawkę z ucha, a mężczyzna powtórzył pytanie:

-Przepraszam, czy mogę zapytać, co pani studiuje?

I powiem wam, że ja mam duże oczy, ale zrobiłam jeszcze większe, bo wyrwana z pieśni o walce szatana, rozgrzana przez słońce do czerwoności i widząc nachylającego się nade mną młodego mężczyznę – straciłam grunt pod nogami. Usiadłam, zdałam sobie sprawę, że nie przysnęłam na słońcu i odpowiedziałam pytaniem na pytanie „że w sensie co czytam? O książkę pan pyta?” Pokazałam, a on odpowiedział „zacna lektura, naprawdę zacna” i odszedł. I on tak na poważnie. Z synkiem był. Trzeźwy. Więc jak coś – wrzucam okładkę na zdjęciu, bo do treści jeszcze odnieść się nie mogę, ale mężczyzn przyciąga. Tylko jak coś, bądźcie przygotowane i poćwiczcie minę intelektualistki, mi nie wyszło.

●●●

Wieczorem nocne kino w plenerze. Wzięłam męża i dzieci. Dzieci zadowolone, mąż nie. Bo on nie wiedział, dokąd i po co idzie. Pomyślałam sobie „dobry mąż- rzucam hasło o 21.00 -wychodzimy- i on wychodzi. W ciemno.”

●●●

Dziś wpadłam na pomysł, by zaprosić rodzinę i teściów do baru w plenerze. W Menu zupy wysokoprocentowe i kompoty. Obok kawa, lody i ciasta, a jeszcze dalej to, co podnosi cholesterol, ale smakuje dobrze.

Można przyjemnie spędzić czas…

Mąż postanowił, że poleży przed tv, teściowa, że zapyta teścia. Powiedziałam, że będziemy tam i jeśli mają ochotę dołączyć- zapraszam. Przyszli przed dwudziestą. Mąż z rodzicami. Zapytałam, czym mogę ich poczęstować, bo ja już wypiłam smaczną kawę, a dzieciom obiecałam kolację. Teściowie nie chcieli nic, mąż też nie. Więc poszłam po burgery, frytki belgijskie, aperol dla teściowej, whisky dla teścia, IPĘ dla męża, lemoniadę dla dzieci i nektar bogów dla siebie. Ooo… zachwyty trwały całe trzy minuty, po czym teściowa wzięła męża swojego i mojego, bo w sąsiedztwie zainteresowało ją coś innego. Powiedziałam dzieciom, że mogą pobiegać. Zamówiłam sobie truskawkowego portera. Dzieci poszły do domu, teściowa wróciła, mąż przybiegł z pizzą. Zjedli. Usłyszałam na koniec od teściowej, że jestem…do końca nie dałam jej dokończyć, bo kawa i dwa piwa w moim pęcherzu stały się ważniejsze. Kiedy wróciłam z wc, okazało się, że moi goście stali już w progu.

●●●

23 myśli na temat “Nigdy nie będzie normalnie

  1. Jak serce mówi i podpowiada to lepiej go posłuchaj, inaczej będziesz żyła w niezgodnie z samą sobą;)).
    Co dla innych niegodne/dziwne/oburzające, dla innych jest normalne. Normalność, jak czas i prawie wszystko, jest względna;))

    Polubione przez 1 osoba

  2. Czytałam „Grand” kilka lat temu, wpadła przypadkowo bo od jakiegoś czasu nie czytałam już Wiśniewskiego i było… na plus (żeby nie komentować za dużo bo nie wiem czy już skończyłaś ;))

    Polubione przez 1 osoba

  3. A ja wierzę, że będzie normalnie 🙂 kiedyś . Moja teściowa nie jada nic no ja zrobię . Nie przychodzi kiedy zapraszam. Odpuściłam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s