Mikołaje, śnieżynki i choinka

Pandemia sprawiła, że z rynku pracy wylecieli mikołaje i śnieżynki… Dostają propozycję przebranżowienia się na merchandisera, kuriera, pakowacza, pracownika firmy cateringowej lub na sprzedawcę ryb. Podając stawki wynagrodzenia słusznie zauważono, że śnieżynki zarabiały mniej, niż mikołaje. Może należałoby w końcu zrobić coś z płcią w ekonomii, skoro w prawie można byłoby ją wyeliminować…

Przede mną bolesny powrót do pracy. Najpierw jednak pakiet pocovidowy – jutro zostanę skierowana na badania.

W domu stanęła tradycyjna choinka z tradycyjnymi bombkami. Ostatni chyba raz… Mąż klął, jak ją instalował, a i tak drzewko pionu nie trzyma. Starszy syn stwierdził, że choinka jest irytująca. Młodszy cieszył się, ale dzisiaj powiedział, że woli, jak światełka palą się na zewnątrz. Samodzielnie ubrałam drzewko i pomyślałam, że wygląda dziwnie, kiedy nie ma śniegu…

Za rok powrócę więc do stroików, choinki za oknem, albo do starszych zwyczajów i zawiśnie podłaźniczka. Nie znałam tego zwyczaju, poczytałam i uznałam, że wcale to nie takie głupie…

19 myśli na temat “Mikołaje, śnieżynki i choinka

  1. Co do płacy: Mikołajowi należy się więcej z racji wieku, musi lepiej zarobić przed emeryturą. A śnieżynki są małolaty, więc można im płacić co najwyżej minimalną stawkę. I czy w ogóle z prawnego punktu widzenia mogą one pracować zawodowo zamiast siedzieć w szkole?

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Z pewnością 🙂 brzuch ma, brodę doczepi. Wróci po nowym roku, w domu i tak nie ma z niego pozytku. Muszę w przyszłym roku nad tym pomyslec. Pandemia nie będzie trwała w nieskonczonosc.

    Polubienie

  3. Sam już nie wiem czy tęsknie za choinką czy nie. Niewątpliwie jednak cieszą mnie święta bez tej prezentowej gonitwy. Jak sobie tylko przypomnę to aż mnie skręca w dołku.

    Polubienie

  4. Dziadersi – fajne słowo. Okazuje się jednak, że „dziaders” nie jest słowem nowym. Pojawiło się już wiele lat temu w oparach kawiarnianego dymu, w miejscu uczęszczanym przez krakowskich artystów starszego pokolenia.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Szczerze mówiąc już nie. Moi rodzice obchodzili z powodu wiary. Ja wciąż je obchodząc, w pewnym momencie dałem się wciągnąć, a raczej sam się wciągnąłem, w to prezentowe szaleństwo. Nie jestem żadnym dewotem, brakuje mi jednak duchowej strony. Agnostycy tez świętują ale niby co? To coraz częściej wyczekiwanie na prezenty a nie na duchowe przeżycia. Chyba się gdzieś pogubiłem.

    Polubione przez 1 osoba

  6. U mnie choinka pojawia się w dzień Wigilii lub krótko przed. Być może wcześniej ubierzemy w lapki cyprys na balkonie. Kupiłam go mamie jako malutką ozdobę. Teraz jest naprawdę spory i lapki fajnie będą na nim wyglądać.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ja w kraju ubierałam choinkę dzień przed Wigilią. W Italii cała ceremonia dekoracji w domach zaczyna się 8 grudnia. I trwa do 6 stycznia. I kiedy w zeszłym roku chorowałam i nie było tych często kiczowatych drobiazgów miałam w sobie smutek. To może lepiej żeby nie przypisywać całej ideologii a zwyczajnie się pobawić. ***

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s