odbicie

Ostatnio moja aktywność w Internecie trochę się odmieniła. Przeprosiłam się z Facebookiem (choć nie lubię tego portalu), bo tam najszybciej mogłam dotrzeć do interesujących mnie materiałów na żywo. Czasem kliknę na materiał sponsorowany. Na Instagramie nie udzielam się, ale obserwuję sobie piękne miejsca. Dzięki obrazom podróżuję po Polsce. Na Pintereście rozbudzam swoją kreatywność. Czasem użyję jej, by odnaleźć informacje na podstawie jakiegoś zdjęcia.

Dygresja: Kupiłam ostatnio owoc, ale zapomniałam, jak on się nazywa. Zrobiłam zdjęcie, wstawiłam na Pinterest, wybrałam opcję wyszukiwania podobnych obrazów i znalazłam nazwę – Cherimoya. Potem już szybko mogłam odnaleźć informację, jak się do niej zabrać i czego się spodziewać. Zjadłam w całości, bo rodzina odmówiła. Mnie ten owoc zaskoczył, bo naprawdę smakuje, jak owocowy budyń. Niestety ilość pestek w moim owocu była ogromna…liczyłam do 26, a potem już przestałam. Ale doznania smakowe są ciekawe.

Buszowanie w ten sposób po aplikacjach sprawiło, że system podpowiadający materiał, który powinien mnie zainteresować, zaczął pojawiać się wszędzie i z każdej strony. I tu przypomniał mi się Zbit Fg, który zawsze pisał, że ma na ekranie same kobiety w bieliźnie.

Dygresja: Zbita spotkałam na bloxie w 2008 (?). Potem przez naście lat nie udzielałam się w Internecie. Kiedy powróciłam na bloxa, znowu przypadkiem na niego trafiłam (nie pamiętałam, że wcześniej wpadałam do niego na bloga), na nowo się zaprzyjaźniliśmy.

Dziś odkryłam, że świat przestał mnie zaskakiwać. Ale jak mógłby, skoro na ekranie mam albo sukienki, albo byliny i cebule ogrodowe. Aplikacje wcale mi nie pomagają, podpowiadają to, co już wiem, albo nadal przypomninają o tym, czego już nie chcę wiedzieć.

Na szczęście potrafię zbaczać z wyznaczonych dróg i od czasu do czasu odkryję coś, co pobudza moją wyobraźnię. Ostatnio, szukając tematu na opowiadanie, trafiłam na Wojtka i jego muzykę. Nawet pokusiłam się o napisanie do niego listu. Odesłał bardzo miłą wiadomość, choć dopiero dziś odkryłam, że to, o czym mu napisałam- doskonale wie 🙂

Właściwie dzięki ludziom, których spotykam na swojej drodze myślę sobie, że świat się nie zatrzymał. Nie jest nudny i szary, bądź monotematyczny, jak przestrzeń reklamowa na moim ekranie lub świat na trasie dom-praca-dom. Tam, po drugiej stronie zawsze jest ktoś, kto potrafi myśleć inaczej, zmieni nasz świat, podpowie, zaskoczy, wesprze… Wystarczy być otwartym.

Pulpit może i nudny, ale po zalogowaniu otwierają się wrota do ciekawych historii.

7 myśli na temat “odbicie

  1. Mam cherymoję. Zasadź nasionko, wyrośnie Ci śliczne drzewko w doniczce. Fajnie pachnie i ma takie.. milusie listki 🙂 U koleżanki co roku kwitnie, ale u niej to i kaktusy tak mają.

    Tak.. internet potrafi zaskakiwać, to znaczy ludzie, których tu spotykamy.
    U mnie prywatnie wszystko pozamykane. Samotnia i pustelnia 😦 Jest poeta, jego wiersze dają oderwanie. Ale to za grubą szybą i nie wiadomo jak długo. Ciężko. Głupie to, ale żeby rzeczywistość była ok, wirtualne poszło w odstawkę. Jakbym dołożyła ważną część siebie w niebyt. Już nie szukam.

    Muzyka to muzyka 🙂 ♡

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s