Lepiej nie myśleć

Na chwilę wylogowałam się z życia. To szalenie przykra dla mnie sytuacja. Nie można wszak tak po prostu się zatrzymać, no chyba, że się ma zastępstwo. Ja nie mam.

Wszystko było nie w porę. Nie ten czas. Niemożność ukrycia się przed światem. Brak wytłumaczenia. Powinności, oczekiwania, potrzeby innych.

W końcu pękłam. Poddałam się. Opadłam mówiąc do męża ostatnie zdanie: Nie mam sił.

Kolejny raz oddałam mu ster w jego ręce.

Gdy zadzwonił telefon mamy jakiegoś dziecka, poprosiłam by odebrał. Usłyszałam „Tak, jest teraz w domu, ale niestety nie może rozmawiać. Oddzwoni później.” – jak w pracy. Typowe zastępstwo, odłożenie w czasie.

Potem wyszedł z domu. Do mamy na kolację, do kuzynki, by wesprzeć ją w przeprowadzeniu remontu. Dwa razy dzwoniłam, by poprosić go by wrócił, bo dzieci powinny zjeść kolację…

Jeśli kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że dzieci są głodne, a jednak nie wstaje, by dać im choćby kawałek chleba z masłem- powinna zapalić się czerwona lampka. Zapaliła się u dzieci.

Wrócił, ogarnął podstawy. Wesoło opowiadał, był podekscytowany. Nasz salon zamienił się w ekran telewizora: pstryk: dramat, pstryk: komedia, pstryk: obyczajowy, pstryk: przerwa ba reklamę. Pstryk: ona leży zwinięta w kłębek; pstryk: mężczyzna rozbawiony z talerzem pełnym kanapek i colą w ręku; pstryk: dzieci zdezorientowane niejasną sytuacją; pstryk: życie.

Kolejnego dnia wstałam. „No przecież nie umierasz, więc w czym problem?” – usłyszałam odpowiedź na pytanie, czy pomoże w śniadaniu, bo chyba nie zdążę. Zabolało, choć to takie „normalne”. Może wyolbrzymiam? To tylko odzywka.

Dostałam SMS z podziękowaniami od jego mamy, że tak świetnie on się zachował i taki piękny prezent. Jesteśmy cudowni. Dostałam telefon od kuzynki, że on jest taki cudowny, bo tak wiele wie, potrafi i jest taki pomocny. Odbiłam piłeczkę, że tak- jest cudowny, owszem potrafi, nie odmawia innej pomocy (ważne:innej). Może by go jednak któraś z pań wzięła pod swój dach?

Kolejnego dnia nadal błyszczał. Organizował, wspierał, pomagał, a dziś nawet wyjeżdża. W całym swoim obłędzie zaczęłam nawet myśleć, że jestem zazdrosna.

Powiedziałam mu jednak, że nawet zameldowanie w jednym mieszkaniu do czegoś zobowiązuje. Są jakieś podstawy współżycia społecznego. A każdy kolejny ruch kreuje przyszłość. Zaznaczyłam brak mojej obecności w jego życiu, moje zameldowanie na nierównych warunkach i wolność, do której dążymy.

Dziś znowu próbuję mnie ubezwłasnowolnić dobrą kawą, smacznym śniadaniem, miłym słowem, uśmiechem, przytuleniem, obecnością i chyba go kiedyś zabiję. Przez pomyłkę. W wyniku niepoczytalności raczej.

15 myśli na temat “Lepiej nie myśleć

  1. Moja mama miała zawsze (i ma nadal) podobne zarzuty do ojca… Może chodzi o to, że w domu nikt tak nie doceni jak na zewnątrz, gdzie można się pokazać tylko z tej najlepszej strony?
    Ale przykra jest taka nieczułość na problemy bliskiej osoby, dziwne, że nie chciał zauważyć, jak się czujesz.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Też pomyślałam, że w domu nie biję braw i nie kuję medali za kolejne osiągnięcia. Choć mam inne sposoby, by wiedział, że cenię go w niektórych sprawach…
      Ale taka obojętność, jak wtedy, gdy go bardzo potrzebuję- rani mnie mocno. Podobno można to uzasadnić tym, że w ten sposób on się broni i unika problemów. Ale błagam… nie wymagam wiele…

      Polubione przez 1 osoba

      1. Współczuję Ci i chyba rozumiem co czujesz. U mnie w domu było tak, że tato był dla wszystkich wokoło tylko nie dla nas. „Lubił pomagać”, ale robił to mamy i naszym kosztem. Może to przez to, że rodzinę miał (i niestety ma) po sąsiedzku?
        To boli i odbija się na psychice na całe życie.
        Tak pomyślałam.. Może przydałby mu się zimny prysznic i mogłabyś wyjechać na dłużej sama, gdzieś do sanatorium. Zobaczyłby to wszystko „co samo się robi” na własnej skórze, a może bardziej docenił? Tylko dzieci szkoda, bo nie wiadomo jak taki „eksperyment” by się na nich odbił. Czy to by coś dało? Jak duże są twoje dzieci?
        Zdrówka, dużo siły i.. może jakiegoś dobrego sposobu by zmieni to co chcesz zmienić tak jak chcesz zmienić.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s